Reklama

Reklama

O włos od tragedii! Szwedzki talent prawie rozjechany

Piraterna Motala z trzema Polakami w składzie pokonała Masernę Avesta w jedynym rozegranym dzisiaj meczu na szwedzkich torach. Kibice z tego starcia najbardziej zapamiętają jednak incydent z drugiego wyścigu, kiedy Philip Hellstroem-Baengs wywrócił się tuż za linią mety i omal nie został rozjechany przez pędzącego rywala.

Po wtorkowym maratonie z Bauhaus-Ligan w czwartek trochę wzięto na luz i tym razem organizatorzy przygotowali dla kibiców zaledwie jeden mecz. Piraterna Motala i Maserna Avesta stanęły jednak na wysokości zadania i sprezentowali kibicom dosyć fajne show, które rozstrzygnęło się dopiero w ostatnim biegu dnia. Wojnę nerwów w końcówce wygrali słynni "Piraci", którzy pokonali rywali różnicą zaledwie sześciu "oczek".

Co warto zaznaczyć, na torze ujrzeliśmy dziś aż sześciu reprezentantów Polski. Udany występ zaliczył zwłaszcza Piotr Pawlicki. Były kapitan Fogo Unii Leszno tylko raz uznał wyższość rywala i z czternastoma punktami na koncie poprowadził miejscowych do zwycięstwa. Poza nim dla gospodarzy nienajgorzej punktował również Jakub Jamróg. Nieco więcej spodziewaliśmy się zaś po Wiktorze Lamparcie. Gości reprezentowali z kolei Krzysztof Buczkowski, Przemysław Pawlicki i Adrian Gała.

Reklama

Philip Hellstroem-Baengs cudem uniknął dramatu

Czwartkowe spotkanie przejdzie jednak do historii z innego powodu. W drugiej odsłonie dnia byliśmy bowiem świadkami niebezpiecznej sytuacji. Philip Hellstroem-Baengs zwyciężając wyścig chciał popisać się jazdą na jednym kole, lecz zrobił to o tyle niefortunnie że tuż za metą wylądował na przysłowiowych "czterech literach". Gdyby nie świetny refleks Jonasa Seiferta-Salka, to skończyłoby się co najmniej połamanymi kośćmi.

Młody Szwed świeżo po zdarzeniu co prawda tryskał dobrym humorem. W domu jednak gdy obejrzy powtórki dopiero powinien uświadomić sobie powagę sytuacji. Z ulgą odetchnęli też w Gnieźnie, bo co prawda 19-latek pełni tam funkcję rezerwowego, ale lepiej mieć zdrowego zawodnika niż odwiedzać go w szpitalu.

PIRATERNA MOTALA: 48

MASARNA AVESTA: 42

PIRATERNA MOTALA: 48

1. Wiktor Lampart (1,1*,1*,1) 4+2
2. Jakub Jamróg (3,1,2,1,3) 10
3. Vaclav Milik (3,1,2,3,1) 10
4. Tomas Jonasson (0,0,-,0) 0
5. Piotr Pawlicki (3,2,3,3,3) 14
6. Rasmus Broberg (0,0,1*) 1+1
7. Jonas Seifert-Salk (2,3,1*,2,1) 9+1

MASARNA AVESTA: 42
1. Krzysztof Buczkowski (2,2*,3,2,2) 11+1
2. Antonio Lindbaeck (0,3,d,1*,2) 6+1
3. Przemysław Pawlicki (2,3,2,2,0) 9
4. Adrian Gała (1*,2,d,d) 3+1
5. Rohan Tungate (2,3,3,0,0) 8
6. Philip Hellstroem-Baengs (3,0,0) 3
7. Francis Gusts (1,1*,0) 2+1

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy