Partner merytoryczny: Eleven Sports

O tym pożarze było głośno w całym kraju. Znów jest problem. Klub reaguje

Żużlowa Polska powoli przyzwyczaja się do problemów z prądem na stadionie imienia Edwarda Jancarza. Kilka lat temu pożar rozdzieli spowodował przerwanie i zakończenie meczu miejscowej ebut.pl Stali z Tauron Włókniarzem. Klubowi groził wówczas nawet walkower. W minioną niedzielę w Gorzowie znów zgasło światło. Tym razem na szczęście tylko na parę minut. - Przegląd tych połączeń na pewno już następuje. Prezes działa – powiedział w rozmowie z Interią Sport Stanisław Chomski, szkoleniowiec ekipy z północy województwa lubuskiego.

Park maszyn Stali Gorzów. Tam często gaśnie światło./Tomasz Jocz/Flipper Jarosław Pabijan

Nie mają szczęścia do wieczornych spotkań działacze ebut.pl Stali. W minioną niedzielę po raz kolejny na stadionie w pewnym momencie zrobiło się ciemno, a z band zaczęło uchodzić powietrze. Podobna sytuacja miała już miejsce w 2020 roku, lecz wtedy skończyło się znacznie gorzej. Po dziesiątym wyścigu starcia z Tauron Włókniarzem zapaliła się rozdzielnia. Pojedynku nie dokończono. Klub poniósł dodatkowo straty finansowe. Sprawą zajęła się Komisja Orzekająca Ligi. Wydała ona decyzję, że mecz zostanie powtórzony. Gorzowianom wcześniej groził jednak walkower.

Prawie cztery lata później kibice w żółto-niebieskich barwach ponownie zamarli. Tuż przed ostatnim biegiem niedzielnego spotkania z KS Apatorem w parkingu zgasły praktycznie wszystkie światła i zaczęły opadać dmuchane bandy. - O nie, znowu powtórka z rozrywki - można było usłyszeć na trybunach. - Jeszcze jak z Włókniarzem byłem, to wysadziło im rozdzielnię. Wtedy mecz się skończył. My jednak chcemy obejrzeć ten ostatni bieg - mówił w studiu Canal+ Marek Cieślak, legendarny szkoleniowiec reprezentacji.

I życzenie 73-latka na szczęście się spełniło. Sytuacja po kilku minutach wróciła do normy i zawodnicy wyjechali na tor. Czy było nerwowo w parku maszyn? Zapytaliśmy o to Stanisława Chomskiego. - Nie, u mnie był pełen spokój. Byłem przekonany od początku, że to po prostu jakiś pstryczek. Usterka bardzo szybko została zdiagnozowana i naprawiona. Typowa złośliwość rzeczy martwych. Wszystko teraz opiera się na energii. Wszystko, co się dzieje na stadionie i wokół niego. Zwłaszcza wieczorem, kiedy jest ciemno, pobór energii jest duży. Po prostu coś było nadwyrężone. Kiedyś coś musi się zepsuć. Stało się akurat podczas meczu. Na szczęście osoby zajmujące się nią szybko sobie poradziły - przekazał trener ebut.pl Stali.

PGE GiEK Skra Bełchatów - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Skrót meczu/Polsat Sport/Polsat Sport

Stal Gorzów wzięła sprawy w swoje ręce. „Przegląd następuje”

Klub nie bagatelizuje problemu i robi wszystko, by do podobnych scen w sezonie 2024 już więcej nie dochodziło. - Przegląd tych połączeń na pewno następuje. Prezes działa - zakończył Stanisław Chomski.

Działacze na przegląd instalacji mają sporo czasu, ponieważ Martin Vaculik i spółka w najbliższy piątek zaliczą pierwsze tegoroczne spotkanie wyjazdowe. Ebut.pl Stal w Lublinie zmierzy się z Orlen Oil Motorem. Transmisja w Eleven Sports 1. Początek o 20:30.

Stadion im. Edwarda Jancarza/Tomasz Jocz/Flipper Jarosław Pabijan
Memoriał im. Edwarda Jancarza/Tomasz Jocz/Flipper Jarosław Pabijan
Memoriał im. Edwarda Jancarza/Tomasz Jocz/Flipper Jarosław Pabijan
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem