Reklama

Reklama

Nie owija w bawełnę. To dlatego obniżył loty

Zeszłoroczny sezon dla Gleba Czugunowa zdecydowanie był jednym z najgorszych w jego dotychczasowej karierze. Rosjanin z polskim paszportem nie dość, że zawodził indywidualnie, to na dodatek Betard Sparta którą reprezentował zakończyła zmagania bez medalu. - Żużel za mało istniał w moim życiu. Nie zajmowałem się nim tak poważnie jak w poprzednich latach – przyznał zawodnik w materiale dostępnym na YouTube ZOOLeszcz GKM-u Grudziądz.

Gleb Czugunow i Tai Woffinden/Wojciech Tarchalski/Newspix

Gleb Czugunow zdecydowanie nie tak wyobrażał sobie przejście z grona juniorów do seniorów. Rosjanin z polskim paszportem po pożegnaniu się z numerami 6-7, 14-15 w PGE Ekstralidze, bardzo obniżył loty i ze wschodzącej gwiazdy stał się po prostu jednym z wielu. W każdym sezonie charakteryzowało go jednak parę przebłysków, które potrafiły przechylić szalę zwycięstwa na korzyść wrocławian. Tak było chociażby w 2021 roku, kiedy to Betard Sparta po wielu latach posuchy zdobyła upragniony tytuł drużynowego mistrza Polski. W niedawno zakończonych zmaganiach Gleb zawiódł niestety po całości, w efekcie czego klub postanowił wypożyczyć go do innej ekipy.

Czugunowa pochłonęła wojna w Ukrainie

Skąd wzięła się tak nagła obniżka formy? Z pomocą śpieszy sam zainteresowany. - W zeszłym sezonie żużel za mało istniał w moim życiu. Nie zajmowałem się nim tak poważnie jak w poprzednich latach. To efekt pojawienia się innych problemów. Bardzo przejmowałem się na przykład wojną i tym wszystkim, co dzieje się w Ukrainie. Przez to byłem gdzieś indziej i tak właśnie raz mi coś wyszło, a innym razem nie. Nie byłem też smutny po porażkach, bo myślałem o czymś zupełnie innym - oznajmił w materiale dostępnym na oficjalnym kanale ZOOLeszcz GKM-u.

Szybka Kontra. Żużel zwariował. Długi i transfery w styczniu WIDEO/szybka kontra (żużel)/INTERIA.TV

To właśnie w tym klubie młody wciąż zawodnik będzie zdobywał punkty w nadchodzącym sezonie. Do końca o jego wypożyczenie rywalizowały podobno też Cellfast Wilki, jednak działacze ze stolicy Dolnego Śląska zdecydowali się na pierwszy z wyżej wymienionych ośrodków. Sam zawodnik jest podekscytowany rozpoczęciem nowego rozdziału. - Co mnie przekonało? Dużo gadać, ale na pewno nowy domowy tor pomoże mi w nauce startów. To bardzo ważny aspekt na tym torze - dodał.

Współpraca z Pedersenem? Czugunow wiele nie oczekuje

W filmie nie zabrakło także tematów z rodzaju tych kontrowersyjnych. Rosjanina z polskim paszportem prowadzący zapytał bowiem o współpracę z Nickim Pedersenem, któremu nie raz w karierze puszczały nerwy. - Nie mam jakichś wielkich nadziei, że będzie świetnie, kolorowo i pięknie. Myślę, że trzeba będzie zobaczyć w praktyce, jak to wszystko będzie wyglądać. Nie będę zaskoczony jak będzie bardzo miło, ale też nie będę zaskoczony jak będzie bardzo źle - zakończył Gleb Czugunow.

W pierwszym tegorocznym pojedynku o stawkę ZOOLeszcz GKM u siebie podejmie mocny zespół z Częstochowy. To właśnie wtedy na własne oczy przekonamy się jak wyglądają relacje między 23-latkiem, a specyficznym Duńczykiem.

Zobacz również:

Gleb Czugunow/Przemysław Karolczuk/Newspix
Gleb Czugunow/Paweł Wilczyński/Newspix
Gleb Czugunow z lewej/Wojciech Tarchalski/Newspix

Zobacz także

Sportowym okiem