Nie mogą na siebie patrzeć. Wojna nerwów już się zaczęła
Miał być spacerek, a będzie rollercoaster. Tylko 6 punktów dzieli Bartosza Zmarzlika i Fredrika Lindgrena w klasyfikacji Grand Prix, więc finałowa runda w Toruniu będzie trzymała w napięciu do samego końca. Nawet, jak obaj wielcy rywale wejdą do finału, to nie będziemy niczego pewni. Niewykluczone, że aby rozstrzygnąć kwestię tytułu mistrzowskiego potrzebny będzie bieg dodatkowy.

Wykluczenie Bartosza Zmarzlika z Grand Prix Danii w Vojens (nieprawidłowy strój, bez logo sponsora, w kwalifikacjach) sprawia, że finałowa runda w Toruniu będzie trzymała w napięciu. I nie chodzi wyłącznie o to, że przewaga Polaka nad drugim w klasyfikacji Szwedem Fredrikiem Lindgrenem stopniała z 24 do 6 punktów.
"To dało mi w kość", przyznaje Zmarzlik
Zmarzlika wykluczenie ewidentnie wybiło z rytmu. Z Vojens wracał do Polski w milczeniu. Dzień po wpadce miał mecz ligowy, w którym wypadł, jak nie on. Był przybity, spięty, bezbarwny i wygrał raptem jeden wyścig.
- Ostatni weekend dał mi mocno w kość, ale się nie poddaję i pojadę jak najlepiej dla Polski - mówił Bartosz Zmarzlik na Gali Giganci Sportu Polska Press 2023, która była organizowana między pierwszym i drugim meczem finałowym. W tym drugim Zmarzlik wypadł niewiele lepiej niż w pierwszym. Wygrał dwa biegi, ale to wciąż nie był ten Zmarzlik, jakiego znamy.
Polak musi zająć minimum trzecie miejsce
W niedzielnym finale jechał sztywno, bez polotu, błysku i tego charakterystycznego dla siebie luzu. To zły prognostyk przed finałem, w którym Zmarzlik musi się pokazać z tej najlepszej strony. Bo łatwo nie będzie. I nie ma sensu mówić, że przecież jego rywal w tym samym meczu finałowym wypadł jeszcze gorzej, że zdobył 5 punktów, bo Lindgren z ligi i GP, to dwaj różni zawodnicy. W GP jest zadziorny, nie odpuszcza.
Dlatego Zmarzlik musi być czujny, skoncentrowany, a to napięcie, które gdzieś tam w nim siedzi, musi puścić. Może się bowiem okazać, że Polak nie tylko będzie musiał awansować do finału, ale i zająć w nim minimum trzecie miejsce.
Niewykluczone, że o złocie zdecyduje bieg dodatkowy
Punktacja w GP jest taka, że finaliści dostają 20, 18, 16 i 14 punktów. Łatwo policzyć, że jak Lindgren wygra, a Zmarzlik będzie czwarty, to odbędzie się bieg dodatkowy. A w nim wszystko jest możliwe. Zmarzlik w rundach poprzedzających Vojens masakrował Lindgrena na torze, ale tamtego Zmarzlika już nie ma. Jest ten nerwowy, elektryczny, któremu siedzi w głowie to, co zrobiło z nim jury w Vojens.
Wojna nerwów między Zmarzlikiem i Lindgrenem już się zaczęła. W finale, gdzie odbierali złote medale, nawet na siebie nie patrzyli, co widać na zdjęciach.












