Reklama

Reklama

Najman pójdzie do sądu z byłym żużlowcem Włókniarza?

Nie milkną echa ostrej odpowiedzi Marcina Najmana na wywiad Piotra Świderskiego udzielony portalowi WP. W to wszystko wmieszał się także Sebastian Ułamek, który skierował do Najmana zarzuty o rzekome nieoddanie pieniędzy. Ten nie zostawi sprawy i chce iść z tym do sądu.

Wczoraj pisaliśmy o tym, że Marcin Najman ostro zareagował na wywołanie go do tablicy przez Piotra Świderskiego, byłego już trenera Włókniarza Częstochowa. Zawodnik MMA poruszył kilka drażliwych spraw, tak jak np. brak autorytetu wśród żużlowców, których Świderski chciał pouczać. - Syndrom wody sodowej największą bolączką trenera Świderskiego? Obawiam się, że tak. Jak wiecie jestem kibicem Włókniarza od urodzenia i zawsze gdy należy wesprzeć klub jestem na posterunku.  Zostałem dziś niejako wyzwany do tablicy przez Piotra Świderskiego, który uderzył w wiele kluczowych postaci częstochowskiego klubu. Co do pracy z młodzieżą, byłem na kilku treningach w sierpniu i wrześniu. Ani razu nie widziałem na stadionie Piotra Świderskiego. Za to codziennie, powtarzam codziennie, pracował w klubie Sławek Drabik - napisał.

Reklama

- Sam nie wierzysz w to co piszesz. A co do zaproszenia Lindgrena pod taśmę… Naprawdę dziwisz się, że nie skorzystał? Piotrek, tak szczerze, w czym Ty mógłbyś mu pomóc? Wypchnąć motor? To nie złośliwość - dodał.

Najman vs Ułamek w sądzie?

W komentarzach na jednym z portali żużlowych udzielił się Sebastian Ułamek, który odniósł się do oświadczenia Najmana. - Może mnie byś chciał wywołać do tablicy? Dużo wiem o tobie. A na początek oddaj mi kasę, którą pożyczyłeś. Przekażę na Jasną Górę albo na częstochowskie szpitale - napisał były żużlowiec.

Reakcja Najmana była natychmiastowa. - Przede wszystkim jutro skontaktuje się z tobą mój prawnik za pomówienie i oszczerstwo. Być może mylisz mnie z człowiekiem, który dzięki interesom z tobą odebrał sobie życie? Bardzo chętnie wysłucham również co masz do powiedzenia na temat meczu Włókniarza ze Spartą Wrocław w 1998 roku. Kibice nigdy ci tego nie zapomną. Zawsze miałeś kompleks Drabika. A za oczernianie mnie zapłacisz na częstochowskie hospicjum - ostro odpowiedział.

- Chyba mnie z kimś pomyliłeś - odparł Ułamek. - Na pewno nie. To ty, Sebastian Ułamek. Od 23 lat wołają na ciebie w Częstochowie "sprzedawczyk". Mógłbyś wyjaśnić dlaczego? - dodał Najman.

Skontaktowaliśmy się z Marcinem Najmanem, który potwierdził, że z Ułamkiem będzie szedł do sądu.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje