Mistrz świata zorganizuje turniej z okazji jubileuszu startów w Sparcie
16 czerwca we Wrocławiu odbędzie się turniej z okazji dziesięciolecia startów Taia Woffindena w Betard Sparcie Wrocław. Brytyjczyk poinformował o tym za pośrednictwem Twittera. Trzykrotny mistrz świata jest jednym z najwierniejszych jednemu klubowi obcokrajowców w ostatnich latach. Ma także wobec Sparty pewien dług wdzięczności, bo to tam zrozumiał wiele spraw.

Woffinden od zawsze postrzegany był jako wielki talent. Miał predyspozycje nie tylko do żużla, ale niestety również do pakowania się w kłopoty, bo grzecznym chłopcem nigdy nie był. Lubił imprezy i do życia podchodził w wybitnie beztroski sposób. Po śmierci ojca, całkowicie utracił nad sobą kontrolę. Wydawało się, że może zmarnować swój potencjał. Wówczas trafił jednak do Sparty Wrocław, a tam Andrzej Rusko wraz ze swoją partnerką pomogli Woffindenowi stanąć na nogi. Do tego stopnia, że odkąd jeździ w stolicy Dolnego Śląska, został trzykrotnie najlepszym żużlowcem świata.
W samej Sparcie zaś jest wiodącą postacią od samego początku. Ze średnią grubo powyżej 2,000 na bieg co roku plasuje się w czołówce klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców PGE Ekstraligi. Przez wiele lat ciągnął klub wraz z Maciejem Janowskim, ale brakowało im trzeciego do pomocy, bo inni zawodnicy prezentowali się różnie. W sezonie 2021 Spartę zasilił Artiom Łaguta i był to strzał w dziesiątkę. Wrocławianie zdominowali ligę, zostali mistrzami, a sam Rosjanin sięgnął po złoto w GP. Kto wie, czy jemu też nie pomógł w tym transfer do Sparty.
Woffinden zaprasza na turniej
Już od dawna w sporcie żużlowym modna jest organizacja turniejów okolicznościowych mających na celu celebrację jubileuszowej, okrągłej rocznicy startów. Woffindenowi w tym roku stuknie dziesięć lat w Sparcie. Brytyjczyk z tej okazji postanowił zrobić zawody w formie testimonialu. Odbędą się one 16 czerwca we Wrocławiu. Zapewne żużlowiec zaprosi sporo swoich kolegów z drużyny i rywali z toru, z którymi najlepiej żyje. Oficjalnej obsady Brytyjczyk nie podał, ale z jego komunikatu można wyczytać, że jest ona w fazie budowy. - Zapiszcie sobie tę datę - dodał.Coraz popularniejsze są długie pobyty w jednym klubie wśród czołowych żużlowców świata. Jeszcze niedawno mówiono, że przywiązanie nie ma dla zawodników większego znaczenia i potrafią oni zmieniać pracodawcę, jak rękawiczki. Tymczasem Woffinden jest już dekadę we Wrocławiu, Bartosz Zmarzlik od dziecka w Stali Gorzów, a Patryk Dudek zapewne nadal jeździłby w Falubazie, gdyby zespół nie spadł do eWinner 1. Ligi. Za rok w Zielonej Górze - przy założeniu, że awansują - nie wyobrażają sobie ekipy bez Dudka. Podobnie jak w Sparcie nie chcą zapewne nawet myśleć o ewentualnym odejściu Woffindena.








