Reklama

Reklama

Menedżer Polonii będzie miał związane ręce?

Po dwóch latach przerwy w 2022 roku na żużlową mapę Polski powróci Piła. Wczoraj władze tamtejszej Polonii poinformowały, że menedżerem II-ligowego zespołu w przyszłym sezonie będzie były reprezentant Polski, Ryszard Dołomisiewicz. Dla 55-latka będzie to debiut w roli opiekuna drużyny ligowej. - Z wielkim zadowoleniem przyjąłem tę informację - przyznał inny były żużlowiec, Jan Krzystyniak, który chociaż o 8 lat starszy od Dołomisiewicza, wielokrotnie miał z nim okazję rywalizować na torze.


- To świetna wiadomość z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że widać, iż nowi działacze klubu z Piły naprawdę chcą sprawić by żużel w tym mieście się odrodził. Tam jest świetny klimat to żużla. Fajny, typowo żużlowy tor, wyrobieni kibice. Nic tylko trzymać kciuki - z zadowoleniem stwierdził Krzystyniak.


- Po drugie cieszę się niezmiernie, że menedżerem został Rysio. To człowiek, który naprawdę wie o co chodzi w tej zabawie. Jako telewizyjny ekspert zdecydowanie się wyróżniał. Był jedną z najmądrzej wypowiadających osób. Po tym co mówił, od razu dało się wyczuć fachowca. Bardzo doświadczony facet, który na żużlu kolokwialnie mówiąc "zjadł zęby". Boję się tylko jednego, czy będzie mógł pokazać pełnię swoich możliwości? Niestety obecne przepisy sportu żużlowego są tak obszerne i tak głupie, że Dołomisiewicz w wielu kwestiach chociażby torowych, będzie miał związane ręce - zakończył Krzystyniak.

Reklama

Dołomisiewicz był gwiazdą Polonii Bydgoszcz w latach 80-tych, finalistą indywidualnych mistrzostw świata z 1986 roku. Karierę zakończył przedwcześnie, po serii kontuzji, w wieku ledwie 27 lat. Potem zajął się własnym biznesem. Do żużla wrócił niedawno w roli telewizyjnego eksperta, najpierw Polsatu Sport, a ostatnio Eleven Sports. Być może pracę w tej stacji będzie w przyszłym roku łączył z funkcją menedżera pilskiego klubu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje