Reklama

Reklama

ME na żużlu. Cały cykl pięciu turniejów odbędzie się w Polsce

Panujący stan epidemii zmusił organizatorów wielu wydarzeń do zmiany planów. Właściciel praw do żużlowych mistrzostw Europy, toruńska firma OneSport zdecydowała się zwiększyć liczbę turniejów o jeden i zorganizować cały cykl w Polsce. Pierwsze zawody - 4 lipca w Toruniu.

Stąd można powiedzieć, że w lipcu poznamy "polskiego" mistrza Starego Kontynentu. Poza decyzją o przeniesieniu wszystkich turniejów do Polski, organizatorzy Speedway Euro Championship zwiększyli liczbę turniejów z czterech do pięciu. Zdecydowali się także na rozegranie całego cyklu w ciągu zaledwie 25 dni.

Reklama

Mimo tak nietypowej sytuacji w jakiej znalazł się cały świat sportu udało się skompletować interesującą obsadę. Walkę o miano najlepszego żużlowca Europy podejmie w komplecie pierwsza piątka ubiegłorocznej edycji. Tytułu broni Duńczyk Mikkel Michelsen, o medale walczyć będą także Rosjanin Grigorij Łaguta, Duńczyk Leon Madsen oraz Polacy Kacper Woryna i Bartosz Smektała. Kolejnych dziesięciu nominowanych przez organizatorów również może "namieszać" w stawce. Wystarczy wspomnieć Duńczyka Nicki Pedersena czy też Czecha Vaclava Milika lub Brytyjczyka Roberta Lamberta.

Nagrodą w sezonie 2020 roku będzie nie tylko tytuł najlepszego żużlowca na Starym Kontynencie. Po raz pierwszy triumfator SEC otrzyma prawo startu w Indywidualnych Mistrzostwach Świata w 2021 roku. Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze, czy w tym roku uda się rozegrać Grand Prix, w jakim formacie i jakie będą kryteria doboru stałych uczestników na kolejny sezon. Stąd pewne miejsce mistrza Europy w mistrzostwach świata to łakomy kąsek. Zapowiada się więc bardzo ciekawa rywalizacja w SEC.

W ostatnich latach lipiec był żużlowo najmniej intensywnym miesiącem. Tym razem będzie zupełnie inaczej, trudno bowiem znaleźć czas na oddech od czarnego sportu.

Arenami zmagań żużlowców w SEC będą cztery obiekty. Dwukrotnie zawodnicy ścigać się będą na toruńskiej Motoarenie, która gościć będzie sportowców na otwarcie (4 lipca) i zakończenie (29 lipca) cyklu. Pozostałe turnieje odbędą się w Bydgoszczy (8 lipca), Gnieźnie (15 lipca) oraz Rybniku (22 lipca).

Tor w grodzie Kopernika przyzwyczaił kibiców do emocjonujących zawodów, zarówno ligowych, jak i tych międzynarodowych o najwyższą stawkę. Stąd też decyzja organizatorów o rozpoczęciu i zakończeniu cyklu, w tym roku, właśnie na tym obiekcie. Owal w Toruniu uczestników SEC (od 2013 roku) gościł jak do tej pory trzykrotnie. Zwyciężali tu: w 2019 roku Duńczyk Leon Madsen, w 2017 Jarosław Hampel i w 2015 kolejny Duńczyk Nicki Pedersen. Spośród tej trójki tylko popularnego "Małego" nie ma w tegorocznej stawce uczestników. Są za to Rosjanin Grigorij Łaguta, Kacper Woryna czy choćby broniący tytułu Duńczyk Mikkel Michelsen. Wszyscy rok temu na Motoarenie znaleźli się w czołówce zawodów i nie wykluczone, że ponownie powalczą o najwyższe lokaty.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Kasprzak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje