Reklama

Reklama

Małe szanse na powrót Sajfutdinowa w tym sezonie

Żużlowiec Dospelu Włókniarza Częstochowa Emil Sajfutdinow najprawdopodobniej nie wystartuje już w tym sezonie w żadnych zawodach. Jak przekazał menadżer Rosjanina Tomasz Suskiewicz, szanse na ewentualny powrót w tym roku lekarze oceniają na pięć procent.

W sobotę Sajfutdinow w siódmym biegu pierwszego meczu półfinałowego ekstraligi pomiędzy Unibaksem Toruń i Włókniarzem zanotował fatalnie wyglądający upadek. Walczący z Adrianem Miedzińskim Rosjanin najpierw wywiózł go pod bandę, obejmując prowadzenie, jednak na kolejnym łuku popularny "Miedziak" odwdzięczył mu się tym samym. Rosjanin zahaczył o bandę i upadając na tor został jeszcze przejechany przez jadącego za nim Kamila Brzozowskiego, który nie miał żadnej możliwości ominięcia rywala.

Częstochowianin tor opuścił w karetce z obłożoną specjalnym opatrunkiem lewą ręką. Ogłoszony w trakcie spotkania komunikat mówił o złamanej w łokciu ręce żużlowca. Tymczasem okazuje się, że lekarze w Toruniu mimo przeprowadzenia wstępnych badań nie byli jednomyślni w sprawie diagnozy dotyczącej kontuzji Sajfutdinowa.

Zawodnik Dospelu zdecydował więc o wylocie na dokładniejsze badania za granicę, o czym poinformował na jednym z portali społecznościowych. Lekarze, którzy diagnozowali Rosjanina ocenili jego szanse na powrót jeszcze w tym sezonie do ścigania na pięć procent. Taką informację przekazał w niedzielę wieczorem menadżer zawodnika.

"Szansa na powrót w tym sezonie to pięć procent, jednak Emil powiedział, że będzie od jutra robił wszystko, by zaprzeczyć diagnozom lekarzy i jeszcze w tym sezonie wrócić na tor. Emil wraca właśnie do Polski, od jutra zaczynamy zabiegi rehabilitacyjne z terapeutką, z którą na co dzień współpracujemy" - powiedział jednej ze stacji telewizyjnych Suskiewicz.

Menadżer przyznał także, iż z ręką Rosjanina nie jest tak źle, jak na początku wszyscy myśleli. Enigmatycznie powiedział, że Sajfutdinow ma inne urazy, gorzej wyglądające niż ręka. Na prośbę lekarzy nie chciał jednak udzielić dokładniejszych informacji.

Możliwe, że urazy te mogą dotyczyć nóg lub biodra, po których motocyklem po upadku częstochowianina przejechał Brzozowski.

Wiadomo na pewno, że Sajfutdinow nie wystąpi w rewanżu ligowego półfinału i w kolejnej rundzie cyklu Grand Prix o tytuł indywidualnego mistrza świata, która odbędzie się 7 września w słoweńskim Krsko.

W klasyfikacji GP po 9 z 12 wyścigów 23-letni Sajfutdinow zajmuje drugie miejsce - 114 pkt. O trzy więcej ma Brytyjczyk Tai Woffinden.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne