Reklama

Reklama

Lista wstydu byłego prezesa Stali Gorzów

Okres zimowy w żużlu to poza transferami także czas na wszelkiego rodzaju zestawienia i oceny. Kończący się właśnie rok na łamach „Echa Gorzowa” podsumował były prezes Stali Gorzów, a obecnie prawnik i radny – Jerzy Synowiec. Na liście wstydu znalazło się między innymi legendarne zgrupowanie klubu na Teneryfie.

Jerzy Synowiec pomimo tego, że wiele lat temu wypisał się ze środowiska żużlowego, wciąż z chęcią zabiera głos w prasie i odnosi się do bieżących tematów. Co roku kibice nie mogą doczekać się jego podsumowania sezonu. Te najnowsze jest już dostępne na portalu echogorzowa.pl. Tradycyjnie oberwało się Stali Gorzów, jednak prawnik w paru kwestiach pochwalił aktualnych brązowych medalistów kraju.

Jerzy Synowiec wbił szpilkę w kibiców Stali Gorzów

Na liście tegorocznych "kitów" wybranych przez 68-latka znaleźli się rzecz jasna kibice, a dokładniej kontrowersyjny facebookowy fanpage o nazwie "Fanatycy ze Stali". Obie strony nie od dziś wymieniają się uszczypliwościami. W tym roku niestety sytuacja wymknęła się spod kontroli. Doskonale oddają to słowa "idź i kradnij dalej, a razem z "kolegą" obok spełnicie swoje marzenia" napisane przez profil pod niewinnym zdjęciem Jerzego Synowca z Ireneuszem Maciejem Zmorą po jednym ze spotkań piłkarskiego Stilonu. Tego typu posty nie powinny pojawiać się w Internecie, dlatego właśnie prawnik kandydaturę fanów uargumentował stwierdzeniem "bezprzykładne buractwo".

Reklama

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

W niechlubnej kategorii widnieje także wyjazd działaczy Stali na Teneryfę, które radny określił mianem wesołego. Poza tym do minusów sezonu załapały się spadek Falubazu, postawa Rafała Karczmarza, saga transferowa z Bartłomiejem Kowalskim czy chociażby wstydliwe występy Krzysztofa Kasprzaka w Grand Prix.

Były prezes Stali Gorzów pod wrażeniem mistrzów świata

Jerzy Synowiec w podsumowaniu umieścił również kilka pozytywnych aspektów zakończonego parę tygodni temu sezonu. Były żużlowy działacz rozpływa się przede wszystkim nad mistrzami świata - Bartoszem Zmarzlikiem, Artiomem Łagutą oraz przyszłą gwiazdą i aktualnym czempionem w kategorii 250cc - Oskarem Paluchem.

W przypadku najmłodszego z nich, 68-latek zauważa też ogrom pracy wykonanej przez jego ojca i zarazem trenera gorzowskich młodzieżowców - Piotra. Zdaniem prawnika obaj tworzą idealny rodzinny team, który powinien być wzorem do naśladowania. Prezes Stali w latach 1991-1996 zwrócił uwagę na sukcesy organizacyjne innych ośrodków, w tym między innymi Piły powracającej do rozgrywek ligowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje