Reklama

Reklama

Lista Hop - Bęc

Tradycyjnie już podsumowujemy minioną kolejkę żużlową. Oto Ci zawodnicy, którzy zasłużyli na słowa pochwały, jak i Ci, którzy będą chcieli jak najszybciej zapomnieć o swoim ostatnim występie.

Lista Hop

1. Henrik Gustafsson ( Wybrzeże Gdańsk) - Bez wątpienia zawodnik numer jeden ostatniej kolejki. Jeszcze tydzień temu co niektórzy śmiali się z zakontraktowania Gustafssona. Szwed pokazał jednak, że wciąż potrafi walczyć i nie spieszno mu na żużlową emeryturę. Pytanie tylko czy równie skuteczny będzie w kolejnych spotkaniach?

2. Greg Hancock ( Atlas Wrocław) - Jako jedyny oprócz Dadosa nawiązywał walkę z zawodnikami Gdańska. Trzynaście punktów to dobry wynik choć żal biegu ostatniego w którym musiał uznać wyższość Gustafssona.

Reklama

3. Rafał Okoniewski ( Unia Leszno) - Po nieobecności podczas meczu w Pile wrócił na tor w dobrym stylu. Zdobył dwanaście punktów a kibice twierdzili, że takiego Okoniewskiego chcą widzieć na torze jak najczęściej.

4. Jarosław Hampel ( Polonia Piła) - Dziesięć punktów wywalczone w Lesznie może świadczyć o tym, że jeden z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia powoli wychodzi w z kryzysu i niewykluczone, że już niedługo odzyska formę z poprzednich sezonów.

Lista Bęc

1. Jacek Krzyżaniak ( Atlas Wrocław) - Jego występ w Gdańsku to nieporozumienie. Były mistrz Polski kompletnie nie radził sobie z rywalami i zakończył zawody zaledwie z trzema punktami na koncie.

2. Scott Nicholls ( Atlas Wrocław) -Od początku sezonu spisuje się w polskiej lidze poniżej oczekiwań i należy się tylko zastanawiać czy i kiedy zostaną wyciągnięte wobec niego odpowiednie konsekwencje?

3. Gary Havelock ( Polonia Piła) - Po kilku znakomitych występach znowu "dół". Tym razem na ciężkim torze w Lesznie. Havelock zdobył zaledwie punkt ale po spotkaniu obiecywał, że na inych torach będzie szło mu lepiej.

4. Jacek Rempała ( Unia Leszno) - Wielka niewiadoma kierownictwa leszczyńskiej Unii. W tym sezonie prezentuje iście kameleonową formę. Po świetnym występie w Pile, na swoim torze wywalczył zaledwie cztery punkty.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | atlas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje