Reklama

Reklama

Liga z kibicami? Prezes PGE Ekstraligi mówi o odpowiedzialności w obliczu trzeciej fali

Minister zdrowia Adam Niedzielski mówi o trzeciej fali koronawirusa, której kulminacja ma nastąpić na przełomie marca i kwietnia. Na początku tego drugiego miesiąca rusza PGE Ekstraliga. Po wypowiedzi ministra staje się jasne, że liga ruszy przy pustych trybunach.

W połowie lutego prezes PZPN Zbigniew Boniek przyznał, że stara się o powrót kibiców na piłkarskie stadiony od 1 marca. Od polityków partii rządzącej słyszymy jednak, że nie ma na to żadnych szans. Tak samo, jak nie ma szans na to, żeby ludzie pojawili się na trybunach na planowanej na 3 kwietnia inauguracji PGE Ekstraligi. W tej chwili nikt w rządzie nie jest w stanie powiedzieć, kiedy na trybunach będą kibice. Na razie problemem jest trzecia fala pandemii koronawirusa, której kulminacja ma nastąpić na przełomie marca i kwietnia.

Reklama

Pytaliśmy prezesa PGE Ekstraligi Wojciecha Stępniewskiego o to, jak on zapatruje się na temat powrotu kibiców. Usłyszeliśmy, że Ekstraliga Żużlowa musi być odpowiedzialna w obliczu tego, co się dzieje. A ludzie na stadionie, to w obecnej sytuacji problem. I trudno się z tym nie zgodzić. Pamiętamy, jak rok temu, kiedy była zgoda na zapełnienie trybun w 50 procentach (wtedy było kilkaset zakażeń, teraz jest blisko 10 tysięcy dziennie), kibice łamali reguły reżimu sanitarnego. Siedzieli w zbiorowiskach, maski mieli na brodzie. Nie pomagały upomnienia służby porządkowej. Wiele osób zachowywało się tak, jakby koronawirusa nie było. 

Poza tym powrót kibiców, to kłopot nie tylko na stadionie, ale i też poza nim. Fani jakoś muszą dojechać na stadion, później także wejść. To oznacza oczywiście tworzenie się zbiorowisk w środkach komunikacji publicznej i przy bramkach. To ma znaczenie w sytuacji, w której minister zdrowia mówi też o rozwoju nowych mutacji wirusa. Po drugie wciąż kiepsko idą szczepienia. To również uniemożliwia takie pełniejsze otwarcie.

Dodajmy, że PGE Ekstraliga wciąż nie rozważa przesuwania ligi na późniejszy termin, tak by kluby miały możliwość zarabiania na sprzedaży biletów. Liga ma zobowiązania wobec telewizji i sponsora tytularnego, a poza tym trudno dziś określić termin, kiedy w ogóle kibice będą mogli wrócić. Padają różne daty, od czerwca począwszy, ale to nic pewnego. Wcale nie jest powiedziane, że opóźnienie startu ligi o dwa miesiące pozwoli jechać z kibicami. 

Wyjaśnijmy, że PGE Ekstraliga jest gotowa na otwarcie z kibicami w każdej chwili. Protokół wpuszczania kibiców w reżimie sanitarnym, ten z poprzedniego sezonu, wciąż obowiązuje. 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Dowiedz się więcej na temat: żużel | PGE Ekstraliga | Wojciech Stępniewski | Zbigniew Boniek | PZPN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje