Reklama

Reklama

Lider nadal zwycięski

To nie było łatwe zwycięstwo podopiecznych Jana Ząbika. Torunianie byli faworytem, jednak Stal na własnym, technicznym torze zawsze jest groźna dla każdego rywala. Do tego gorzowianie bardzo chcieli zrewanżować się Aniołom za pogrom jakiego doznali przed tygodniem (30:61 w Toruniu - PAP).

Początek spotkania zaskoczył. Tomas Jonasson (Stal) okazał się najszybszy w wyścigu juniorskim pozostawiając za plecami Chrisa Holdera, a Adrian Szewczykowski na dystansie wyprzedził Mateusza Lamkowskiego i było 4 do 2 dla gospodarzy.

W drugim wyścigu lider Stali Tomasz Gollob musiał jednak uznać wyższość Wiesława Jagusia i Adriana Miedzińskiego, a towarzyszący mu Paweł Hlib nie liczył się w walce o punkty. Unibax po raz pierwszy w tym meczu objął prowadzenie 7:5.

Reklama

Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Na suchym, gorzowskim torze, w spowijających powietrze tumanach kurzu to oni brylowali w dwóch kolejnych biegach i zyskali sześciopunktową przewagę nad Toruniem. Wydawało się, że Stal znalazła metodę na Wiesława Jagusia i pozostałych jeźdźców Unibaxu.

Goście jednak nie zamierzali dać za wygraną. Po pięciu wyścigach było widać, że w końcu dopasowali się do owalu w Gorzowie, przede wszystkim jeśli chodzi o utrzymywanie pozycji na dystansie, gdyż starty od początku meczu nie były ich słabą stroną.

Unibax z mozołem zaczął odrabiać straty, by po 10 wyścigach odzyskać prowadzenie. Holder do spółki z Robertem Kosciechą wygrali podwójnie z Karlssonem i Monbergiem i było 31 do 29 dla ekipy z Torunia.

Potem było jeszcze jedno podwójne zwycięstwo i wydawało się, że Stal została już dobita na dobre. Szukający ratunku trener Stanisław Chomski przy stanie 33 do 39 sięgnął po raz drugi po rezerwę taktyczną. W 13. biegu posłał do boju Holtę wspólnie z Gollobem i gospodarze wygrali 5 do 1 wracając do gry. Było 38 do 40 i przed wyścigami nominowanymi wynik meczu cały czas był otwarty.

W 14. wyścigu przebudził się Sullivan, który z Adrianem Miedzińskim pozbawili złudzeń żużlowców i kibiców Stali. Pokonali podwójnie Karlssona z Monbergiem i zapewnili zwycięstwo swojej drużynie.

Torunianie po raz kolejny pokazali, że mają znacznie mniej słabych punktów niż inne drużyny speedway ekstraligi, że o ich sile stanowi równa jazda całego zespołu.

W Stali po raz kolejny zawiodła druga linia. Gollob i Holta trzymali wynik, jednak bez wsparcia Monberga i Hliba nie mieli szans wygrania meczu. Peter Karlsson wyraźnie nie był jeszcze w pełni sił po chorobie.

Stal pokazała, że potrafi walczyć i zagrozić nawet tak silnej drużynie jak niepokonany Unibax. W Gorzowie jednak niespodzianki nie było.

Tabela (mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, małe punkty zdobyte, małe punkty stracone, punkty, różnica małych punktów)

1. Unibax Toruń 8 8 0 0 438-286 17 +152

2. Unia Leszno 8 6 0 2 421-312 13 +109

3. Włókniarz Złomrex 8 6 0 2 421-309 13 +112

4. Caelum Stal Gorzów 8 4 0 4 351-380 8 -29

5. Marma PF Rzeszów 8 3 0 5 312-415 7 -103

6. Kronopol Z. Góra 8 3 0 5 345-384 6 -39

7. Unia Tarnów 8 1 0 7 300-432 2 -132

8. Atlas Wrocław 8 1 0 7 332-402 2 -70

*)W przypadku równej liczby dużych punktów o kolejności decyduje bilans bezpośrednich spotkań

Mecze w następnej kolejce

2008-06-20:

Atlas Wrocław - Unia Tarnów

Kronopol Zielona Góra - Włókniarz Złomrex Częstochowa

Marma Polskie Folie Rzeszów - Caelum Stal Gorzów

Unibax Toruń - Unia Leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje