Krok w stronę normalności. Tak odbudowują potęgę z południa
Grupa Azoty Unia Tarnów odpadła w półfinale play-off 2. Ligi Żużlowej w rywalizacji z sąsiadem z Rzeszowa, ale w klubie nikt nie może kręcić głową, bo to był udany rok. Żużlowa spółka odzyskała płynność finansową, poprawiła swój wizerunek w środowisku, a na dodatek drużyna awansowała do pierwszej czwórki. Apetyty może i były większe, ale kolejny sezon rysuje się w pozytywnych barwach.

Z piekła do nieba - tak można by podsumować sezon 2023 w wykonaniu Unii Tarnów. Mniej więcej rok temu działacze budowali drużynę, a transfery delikatnie mówiąc nie rzucały na kolana. Wszystko przez ograniczone możliwości budżetowe. Na tamten czas zasadniczo najważniejszy był sam start w lidze i przedłużenie ciągłości funkcjonowania klubu. Kolejne miesiące były jednak znacznie bardziej optymistyczne. Wzrosło zaangażowanie ze strony głównego partnera Grupy Azoty, pojawiły się dodatkowe wzmocnienia i apetyt, aby powalczyć o 1. Ligę Żużlową.
To była drużyna o dwóch różnych twarzach
Tarnowianie fatalnie rozpoczęli sezon i notowali porażkę za porażką. Działacze w porę jednak zareagowali i zdecydowali się na wzmocnienia. Transfery Pawła Miesiąca i Szymona Bańdura odmieniły oblicze tego zespołu. Podopieczni Stanisława Burzy zaczęli seryjnie wygrywać i zdołali wywalczyć awans do rundy play-off, co mniej więcej w połowie sezonu wydawało się misją niewykonalną.
Apetyty rósł w miarę jedzenia i z obozu Unii zaczęły płynąć nieśmiałe głosy o awansie. Tarnowską drużynę na ziemię sprowadził późniejszy zwycięzca ligi, czyli Texom Stal Rzeszów. W rywalizacji półfinałowej sąsiedzi z Podkarpacia byli wyraźnie lepsi. Nikt jednak długo nie płakał nad rozlanym mlekiem. Wręcz przeciwnie - klub przeszedł do budowy nowego zespołu, który w tym momencie wydaje się być murowanym faworytem do wygrania przyszłorocznej 2. Ligi Żużlowej.
Nota dla drużyny - 4.
Trener rzucony na głęboką wodę
Sezon 2023 był też poważnym sprawdzanie dla Stanisława Burzy. Trener w pojedynkę prowadził zespół, choć długo w swoim fachu nie pracuje. Generalnie był chwalony za swoją pracę. Pewnie jeszcze trochę pracy przed nim, ale pokazał zaangażowanie i poświęcenie dla klubu. Oprócz prowadzenia pierwszej drużyny skupia się także na prowadzeniu miejscowej szkółki.
Nota dla trenera - 4.
Co się stało z wielkim talentem?
William Drejer nie był kluczową postacią w tej drużynie, jednak Duńczyk uchodzi za wielki talent, który w minionym sezonie po prostu przepadł. 18-latek nie rozwinął swojego talentu zgodnie z oczekiwaniami, bo możliwości ma ogromne. Za rok dostanie jednak kolejną szansę w Tarnowie. Zobaczymy, czy będzie w stanie ją wykorzystać.
Celują w awans, więc wymienili prawie cały skład
Swoją drogą trudno byłoby wskazać w tej drużynie jakąś bardzo wyróżniającą się postać, która zasługiwałaby na angaż w nowej, gwiazdorskiej drużynie i podwyżkę. Trzeba przyznać, że w Unii Tarnów jeździli zawodnicy chimeryczni, a teraz plany działaczy są proste - wygrać ligę i awansować. Stąd też rewolucja kadrowa i oparcie zespołu o byłe gwiazdy 1. Ligi Żużlowej.
Dawniej Unia Tarnów należała do ligowej czołówki
Liczba 2. Już drugi sezon Unia Tarnów spędziła na najniższym poziomie rozgrywkowym. Dość powiedzieć, że niespełna dekadę temu miejscowa drużyna rok rocznie zdobywała medale Drużynowych Mistrzostw Polski będą postrachem dla ligowych rywali. Kibice gorąco wierzą w to, że dobre czasy jeszcze nadejdą.











