Kibice kpią z klubowego transferu. Gwiazda nie może liczyć na litość
Stal Gorzów dla cięcia kosztów zrezygnowała z Szymona Woźniaka, by zakontraktować Andrzeja Lebiediewa. Łotysz jest bowiem tańszym zawodnikiem, a przy tym powszechnie lubianym. Mimo to, kibice kpią z Lebiediewa, a to wszystko na oficjalnym profilu Stali Gorzów na Facebooku. – Czy w 2025 roku planujesz podtrzymać tradycję spadku do 1. ligi? – pytają prześmiewczo kibice.

Ebut.pl Stal Gorzów popadła w kłopoty finansowe, przez co działacze zmuszeni byli szukać oszczędności. Dlatego też postanowiono zakontraktować Andrzeja Lebiediewa, który jest gwarantem punktów przede wszystkim na własnym torze, a ze składu wyleciał Szymon Woźniak, który po pierwsze jest zawodnikiem droższym, a po drugie sportowo się nie obronił w minionym sezonie.
Do kontraktu Woźniaka mieli dołożyć się sponsorzy, by zatrzymać Polaka w zespole, ale ówczesny zarząd Stali Gorzów był nieugięty i postawiono na Łotysza. Szymona Woźniak ostatecznie wrócił do macierzystej Polonii Bydgoszcz.
Żużel. Kibice Stali drwią z Andrzej Lebiediewa
Andrzej Lebiediew ma łatkę zawodnika przynoszącego pecha, kiedy w ostatnim czasie był częścią zespołu PGE Ekstraligi, ten z ligi spadał. Tak było w przypadku Fogo Unii Leszno, Cellfast Wilków Krosno, czy wcześniej ROW-u Rybnik. Oczywiście w żadnym z przywołanych wypadków Lebiediew nie zawiódł na tyle, by móc obarczyć go winą za spadek.
Niemniej kibice Stali Gorzów pozostają względem niego bezlitośni. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Stali można zadawać pytania nowemu nabytkowi klubu. - Czy w 2025 roku planujesz podtrzymać tradycję spadku do 1. ligi? - pyta pan Irek. - Andrzej dlaczego nam to zrobiłeś, czym Ci zawiniliśmy? - pyta z kolei pan Robert.
Inni z kibiców prześmiewczo podchodzi do obecnej sytuacji Stali Gorzów, która może w ogóle nie wystartować w przyszłym sezonie w PGE Ekstralidze. - Czy uda Ci się spaść z ligi z zespołem, w którym nie odjedziesz żadnego meczu? - napisał pan Mateusz. - Jak to jest jeździć na krechę? - dopytuje z kolei pan Marcin.
Żużel. Szydzą z Unii Leszno i pytają o Mencela
Kibice szydzą nie tylko z Lebiediewa i Stali Gorzów, ale także z leszczyńskiego zespołu. Kibice w całej Polsce śpiewają "Unia Leszno to nie jest polski klub", a genezy przyśpiewki nie potrafi wskazać nikt. - W którym zagranicznym klubie czułeś się lepiej, w Lokomotivie Daugavpils czy Unii Leszno? - zapytał nawiązując do popularnej przyśpiewki pan Piotr. - Przeprosiłeś Mencela? - dodał pan Tomasz.













