Reklama

Reklama

Karol Fila z Lechii Gdańsk jest kibicem żużla. Co sądzi o sile rażenia Zdunek Wybrzeża i plebiscycie na Sportowca Roku?

Karol Fila z Lechii Gdańsk to kolejny - m.in. po Dawidzie Kowanckim, Sebastianie Mili oraz Sławomirze Peszce - piłkarz, który zainteresował się sportem żużlowym. Co utalentowany prawy obrońca zespołu z Trójmiasta sądzi o sile rażenia Zdunek Wybrzeża i niedawnym plebiscycie na Sportowca Roku?

Byłemu młodzieżowemu reprezentantowi Polski w piłce nożnej - z powodu miejsca zamieszkania - najbliżej do Zdunek Wybrzeża. Czy zatem gdańszczanie zbudowali skład, który w październiku może wywalczyć awans do PGE Ekstraligi? - Myślę, że tak. Mimo wszystko nie pompowałbym balonika, bo różnie to się w przeszłości kończyło. Wybrzeże często budowało mocny skład, a efekt był taki, że zespołu nie było nawet w play-offach. Jestem spokojny, mam nadzieję, że drużyna pokaże swoją siłę po tych ostatnich transferach i będzie awans. Liga zapowiada się ciekawie - powiedział Karol Fila, cytowany przez oficjalną stronę klubu znad morza. 

Reklama

Piłkarz Lechii docenia listopadowe transfery menedżera Eryka Jóźwiaka. Najbardziej jednak do gustu przypadło mu pozyskanie Wiktora Kułakowa, drugiego z najskuteczniejszych zawodników eWinner 1. Ligi sezonu 2020. - Wydaje mi się, że Rosjanin Wiktor Kułakow będzie największym wzmocnieniem. Już jego średnie biegowe wykręcone w ostatnich latach pokazują, że jeździł na wysokim poziomie. Ten zawodnik z całą pewnością może zagwarantować kilkunastopunktowe zdobycze punktowe w każdym meczu - dodał. 

22-latek w rozmowie z serwisem Zdunek Wybrzeża przyznał, że jest wielkim fanem cyklu Grand Prix, bo spotykają się tam najlepsi zawodnicy na świecie. Każdy ma swojego ulubionego żużlowca. - Kiedyś był nim Jarosław Hampel, jeszcze w czasach, kiedy ścigał się w cyklu Grand Prix. Zawsze uwielbiałem jego styl jazdy. Aktualnie to wiadomo, że Bartosz Zmarzlik. Fajny i skromny chłopak. Fajnie walczy na torze, to jest u niego piękne - zaznaczył Fila. 

Od kilkunastu miesięcy toczy się dyskusja o tym, kto powinien zostać Sportowcem Roku. - Moim zdaniem nie ma tematu - Lewandowski powinien zostać Sportowcem Roku. Jest najlepszym piłkarzem na świecie. Wiadomo jak popularna jest piłka na świecie, a jak żużel. Zdecydowanie inny świat. Zmarzlik teraz zajął jednak dopiero piąte miejsce, co mnie zaskoczyło. Uważam, że z jego potencjałem i umiejętnościami powinien być wyżej, przynajmniej na podium - ocenił utalentowany prawy obrońca. 

Każdy sportowiec zasługuje na szacunek. Jedno jest pewne - porównywanie żużla do piłki nie ma najmniejszego sensu. - To prawda, ciężko porównywać żużel do piłki. Chociażby ze względu na popularność obydwu dyscyplin. Jednak co do wyboru Sportowca Roku jestem zdecydowany i swojego zdania nie zmienię - zakończył.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje