Już znaleźli następcę czeskiej gwiazdy. Zaoszczędzą miliony
Toruńskie „Anioły” chyba wiedziały, co będzie się działo w tym roku na transferowej giełdzie. Rok temu ściągnięto Mikkela Michelsena i przedłużono kontrakty z innymi gwiazdami, żeby teraz nie licytować się z Falubazem i innymi. Kibice zwracają jednak uwagę, że Toruń i tak będzie musiał sięgnąć głębiej do kieszeni, żeby znaleźć nowego zawodnika U24 w miejsce Czecha Jana Kvecha. W klubie słyszymy jednak, że już go mają.

Patryk Dudek, Emil Sajfutdinow, Robert Lambert mają ważne kontrakty z Pres Grupą Deweloperską Toruń na ten i na przyszły sezon. Mikkel Michelsen, który przyszedł do klubu w ostatnim oknie transferowym, ma umowę na rok, ale też nigdzie się nie wybiera. Kwestią czasu jest, kiedy przedłuży wygasający z końcem października kontrakt.
KS Toruń już nie szuka następcy Jana Kvecha
W tej sytuacji toruńskie "Anioły" sporo zaoszczędzą. Transferowa giełda właśnie ruszyła, a tym najlepszym zawodnikom są oferowane stawki na poziomie 1,5 miliona złotych za podpis i 15 tysięcy za punkt. Toruń nie będzie musiał wydawać takich pieniędzy, bo ma praktycznie zamknięty skład.
Ktoś powie, że przecież klub musi pozyskać kogoś w miejsce Czecha Jana Kvech. Startujący w Grand Prix zawodnik ma roczny kontrakt. Poza tym kończy starty na pozycji zawodnika U24, więc po tym sezonie i tak będzie musiał odejść. W Toruniu mówią jednak, że nie będą się z nimi licytować, bo już znaleźli zastępcę dla Kvecha.
I nie chodzi o Mateusza Cierniaka. To bratanek mistrza świata
I nie chodzi bynajmniej o Mateusza Cierniaka. Kiedyś w Toruniu byli nim zainteresowani, ale ostatecznie przegrali rywalizację z Orlen Oil Motorem Lublin. Teraz Cierniak ma cztery oferty na stole, ale żadna z nich nie jest z Torunia.
A wszystko, dlatego że w klubie zapadła decyzja, że za rok na U24 będzie startował Bastian Pedersen. Bratanek 3-krotnego mistrza świata Nickiego Pedersena już jest zawodnikiem Torunia. W tym roku jeździ jednak wyłącznie w Ekstralidze U24. Jak dotąd wystąpił w jednym meczu w Lesznie. Zdobył 12 punktów, wygrał cztery biegi, a w jednym wjechał w taśmę.
KS Toruń inwestuje w przyszłość i chce zarabiać na juniorach
Poza Ekstraligą U24 Pedersen startuje w Ultrapur Starcie Gniezno. Został tam wypożyczony do końca sezonu, żeby mieć jak najwięcej jazdy, bo to pozwoli mu optymalnie przygotować się do startów w PGE Ekstralidze w 2026. Na razie wystąpił w trzech meczach i wygrał cztery z ośmiu biegów, w których wystartował.
Przy tak mocnych nazwiskach seniorskich Toruń może sobie pozwolić na postawienie na kogoś takiego, jak Pedersen. Nawet jeśli będzie robił 3-4 punkty w meczu, to gwiazdorzy pokroju Dudka, Lamberta czy Sajfutdinowa powinni to odrobić z nawiązką. Pewnym problemem może być fakt, że postawienie na Pedersena oznacza konieczność jazdy dwójką polskich juniorów (musi być czterech krajowych zawodników w składzie, a wśród seniorów będą to Dudek z Sajfutdinow). Toruńska młodzież na razie spisuje się słabo, ale w klubie mają nadzieję, że to się zmieni. Generalnie chcą na tym zarabiać, bo jazda Polakami, a przede wszystkim wychowankami, będzie się opłacać. Ekstraliga będzie za to wypłacała finansowe bonusy.
Zobacz również:













