Reklama

Reklama

Już w połowie sezonu sprzedał sprzęt! Teraz będzie trenerem

Kamil Brzozowski definitywnie kończy karierę. Nie oznacza to, że odchodzi ze sportu żużlowego. Wychowanek gorzowskiej Stali w następnych rozgrywkach będzie trenerem drużyny U24 Arged Malesy Ostrów. Już w połowie sezonu 2021 sprzedał sprzęt i postanowił zakończyć ściganie.

Kamila Brzozowskiego na motocyklu już nie zobaczymy, bo postanowił zakończyć karierę. Pozostaje jednak w żużlu w innej roli - w sezonie 2022 będzie trenerem U24 Arged Malesy Ostrów. - Usiedliśmy przy okazji Turnieju o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Dogadaliśmy się w dwie minuty. Od razu powiedziałem, że wchodzę w to - powiedział 34-latek, cytowany przez oficjalną stronę beniaminka PGE Ekstraligi.

- Miałem kilka propozycji z innych klubów, ale wybrałem tę z Ostrowa Wielkopolskiego. Znamy się z trenerem Mariuszem Staszewskim. Z prezesem Waldemarem Górskim z firmy Danken traktujemy się prawie jak rodzina. Znamy się od lat. Otrzymałem z jego strony wiele pomocy w trakcie mojej kariery. Znam klimat ostrowskiego żużla. Wiem doskonale, czego mogę spodziewać się w Ostrowie - dodał były już żużlowiec, dla którego trenerka będzie nowym wyzwaniem w życiu.

Reklama

Brzozowski będzie miał sporo pracy

Brzozowski nie ucieka od obowiązków. Zapewnia, że jeśli będzie taka potrzeba, to pojedzie także z zawodnikami na zawody młodzieżowe. - Kamil to sprawdzony chłopak. Dobrze się złożyło, że on rozpoczyna pracę w roli trenera, a my poszukiwaliśmy nowej osoby do sztabu szkoleniowego. Cieszę się, że będzie mógł uczyć się tego fachu pod okiem Mariusza Staszewskiego - stwierdził prezes Arged Malesy Ostrów Waldemar Górski.

W trakcie swojej kilkunastoletniej kariery Brzozowski reprezentował barwy klubów z Gorzowa (2003-2006), Grudziądza (2007-2011), Gdańska (2011-2012, 2015-2016), Torunia (2013), Ostrowa Wielkopolskiego (2014, 2017-2018) oraz Bydgoszczy (2019-2020). Ostatni sezon spędził w OK Bedmet Kolejarzu Opole. Na drugoligowych torach wykręcił średnią biegową 1,405. Już w połowie rozgrywek sprzedał sprzęt i postanowił powiedzieć "pas".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje