Reklama

Reklama

Janusz Kołodziej żużlowcem Fogo Unii Leszno

Janusz Kołodziej zamienił Unię Tarnów na Fogo Unię Leszno w żużlowej ekstralidze - poinformował nowy klub zawodnika.

Zawodnik ten startował już w leszczyńskim klubie - w latach 2010-11 zdobył złoty i srebrny medal drużynowych mistrzostw Polski.

Kołodziej podpisał z wielkopolskim klubem roczny kontrakt. Nie ukrywał, że cieszy się z powrotu do Leszna.

- Czuję się niesamowicie. Wiem, że w Unii Leszno jest wysoki poziom i chcę na takim poziomie się ścigać. Cieszę się, że udało nam się szybko porozumieć. Moim celem jest rywalizować wśród najlepszych i cały czas podnosić swoje umiejętności - powiedział Kołodziej.

Nie ukrywał, że spadek Unii Tarnów z ekstraligi był jednym z powodów podjęcia decyzji o zmianie barw klubowych.

Reklama

- Bardzo mi przykro, że moja drużyna spadła z ligi. Starałem się jak mogłem pomagać, ale moje siły się wyczerpały - tłumaczył.

Prezes Fogo Unii Piotr Rusiecki przyznał, że rozmowy z byłym już kapitanem Unii Tarnów nie trwały zbyt długo.

- Jeśli dwie strony chcą się dogadać, to negocjacje nie trwają długo. Wszystko załatwiliśmy podczas jednego spotkania - podkreślił.

Jak dodał, skład jest już skompletowany. Wcześniej kontrakty przedłużyli Emil Sajfutdinow, Piotr Pawlicki, Grzegorz Zengota i Peter Kildemand. Ważne umowy mają juniorzy Bartosz Smektała, Dominik Kubera oraz Daniel Kaczmarek. Odejdzie natomiast Tobiasz Musielak i prawdopodobnie Nicki Pedersen. Rusiecki zaznaczył, ze Duńczyk wciąż jest zawodnikiem Fogo Unii.

- Z Nickim Pedersenem jesteśmy umówieni na poniedziałek i tyle mogę powiedzieć w tym temacie - wyjaśnił sternik Fogo Unii.

32-letni Kołodziej, wychowanek Unii Tarnów, to obecnie jeden z najbardziej utytułowanych polskich żużlowców. Czterokrotnie zdobył tytuł drużynowego mistrza kraju (2004, 2005, 2010, 2012) oraz trzykrotnie złoto w indywidualnych mistrzostwach Polski (2005, 2010, 2013). Przez kilka sezonów występował w reprezentacji, zdobywając dwa złote medale MŚ (2010, 2011). Pięć lat temu był pełnoprawnym uczestnikiem cyklu Grand Prix, zajął wówczas 14. lokatę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje