Reklama

Reklama

IME na żużlu - zawodnicy będą sami wybierać numery startowe

Organizatorzy indywidualnych mistrzostw Europy, które reaktywowano w minionym sezonie, mają kolejne pomysły na uatrakcyjnienie zawodów. Nowością jest możliwość wyboru dowolnego numeru startowego z zakresu od 2 do 999 przez każdego z uczestników.

Dotychczas przy okazji imprez żużlowych przydzielano odgórnie numery startowe zawodnikom biorącym w nich udział. Jako pierwsi z tej reguły postanowili wyłamać się właściciele praw do organizacji indywidualnych mistrzostw Europy (SEC), którzy rok temu reaktywowali te zawody. Piętnastka stałych uczestników czteroturniejowego cyklu wystartuje z wybranymi przez siebie numerami.

"Wybieranie numeru to interesująca sprawa dla każdego kibica i jest stałym elementem innych sportów motorowych. Zainspirowało nas zarówno Moto GP jak i F1, gdzie także od nowego sezonu kierowcy będą mogli wybierać swoje szczęśliwe liczby na stałe. W żużlu jak dotąd było to niespotykane, ale już niebawem wszyscy dowiemy się, dlaczego akurat dany numer wybrali Nicki Pedersen, Grigorij Łaguta, Tomasz Gollob i Emil Sajfutdinow. Na kolejnych zawodników przyjdzie czas po eliminacjach, które wyłonią pozostałych uczestników tegorocznego cyklu" - powiedział, cytowany na oficjalnej stronie cyklu mistrzostw Europy, przedstawiciel firmy One Sport Jan Konikiewicz.

Reklama

Pierwszym żużlowcem, który dokonał już wyboru "swojego" numeru startowego, jest Rosjanin Emil Sajfutdinow, który zdecydował się na liczbę 89.

"Nie zastanawiałem się długo nad wyborem numeru. Urodziłem się w 1989 roku. Ta data jest dla mnie bardzo ważna i można powiedzieć, że się z nią utożsamiam. O samym pomyśle organizatorów SEC na temat wyboru numerów słyszałem już jakiś czas temu i muszę przyznać, że od razu mi się on spodobał. Teraz wchodzi oficjalnie w życie i z pewnością będzie to dla nas, żużlowców spora gratka" - napisał zawodnik na swojej stronie internetowej.

Zgodnie z decyzją organizatorów, żużlowcy mogą wybierać numery startowe od liczby 2. Celowo pominięto "jedynkę", która w pierwszym turnieju tegorocznego cyklu zarezerwowana jest dla mistrza Europy 2013 Martina Vaculika. W kolejnych zawodach żółty plastron z numerem 1 założy lider klasyfikacji generalnej mistrzostw.

Organizatorzy imprezy wybrali już miejsce pierwszego tegorocznego turnieju, w którym zawodnicy walczyć będą o miano najlepszego w Europie. Rywalizacja rozpocznie się 6 lipca w niemieckim Guestrow. Kolejne rundy zaplanowane są na 20 lipca, 9 sierpnia i 19 września, nie ustalono jednak ich lokalizacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama