Reklama

Reklama

Holta miał wybór - albo Gorzów, albo Grand Prix

- Rune Holta miał wybór. Albo Gorzów, albo starty w Grand Prix. Wybrał Grand Prix i nie mamy do niego o to pretensji - powiedział Władysław Komarnicki, prezes Stali Gorzów na łamach serwisu Speedway Grand Prix.

Rune Holta w minionych latach bronił barw Stali Gorzów. Drużyna nie osiągała spodziewanych wyników i jej włodarze sięgnęli po sezonie po wzmocnienia. Najprawdopodobniej kontrakt podpisze Nicki Pedersen. Będzie drugim obok Tomasza Golloba jeźdźcem z cyklu Grand Prix, a według przepisów właśnie maksymalnie duet ze światowej czołówki może startować w jednym klubie.

Reklama

Holta pod koniec sezonu zapowiadał wycofanie z Grand Prix. Po tym, jak utrzymał się w czołowej ósemce cyklu, zmienił decyzję. W związku z tym w Gorzowie zabraknie dla niego miejsca.

- Rozumiem ambicje Holty. Chce kontynuować karierę w Grand Prix, ale wie jednocześnie, że w naszych szeregach będziemy mieli dodatkowego zawodnika z czołówki - relacjonuje Komarnicki.

Holta prawdopodobnie przeniesie się do Częstochowy, skąd do Gorzowa przywędruje Pedersen. W Stali zapowiada się mieszanka wybuchowa. Tomasz Gollob i Nicki Pedersen - delikatnie rzecz ujmując - nie przepadają za sobą. Dodatkowo dochodzi nowy szkoleniowiec, którym został Czesław Czernicki. Trener poprzednio prowadził Unię Leszno, której zawodnicy niejednokrotnie skarżyli się na jakość przygotowywanej przez niego nawierzchni. Gollob od lat na przyczepnych torach radzi sobie słabo. W Lesznie w 2009 roku zdobył tylko cztery "oczka".

Dowiedz się więcej na temat: Gorzów | Grand Prix

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje