Reklama

Reklama

Groźny upadek Pawlickiego, poobijany Gollob

Krótkie, ale niezwykle intensywne i różnorodne - tak zgrupowanie pod Tatrami podsumował trener kadry żużlowej Marek Cieślak. Było sporo wysiłku i upadków, była jazda na nartach i snowboardowej desce, bieganie, pływanie i wyprawa w góry.

"Te kilka dni naprawdę ciężko przepracowaliśmy, a głównym celem było zintegrowanie zawodników. Zapewniliśmy im sporo wysiłku, ale i dobrej zabawy" - podkreślił Cieślak.

Reklama

Nie udało się niestety uniknąć przykrych zdarzeń. W piątek groźnie wyglądający upadek miał jeżdżący na snowboardzie Piotr Pawlicki. Po badaniach w szpitalu okazało się, że zawodnik Unii Leszno tylko solidnie się potłukł. Także lekko poobijany Tomasz Gollob (Unibaks Toruń) musiał wcześniej opuścić Zakopane.

Komentując te wydarzenia szkoleniowiec powiedział, że między innymi właśnie dlatego tak intensywne planuje treningi.

"Ćwiczymy, żeby nie tylko umieć utrzymać maszynę na torze, ale i też w miarę bezpiecznie upadać. Wypadki się zdarzają, ale na pewno sprawność fizyczna i mocne mięśnie pomagają wyjść z nich bez szwanku lub zmniejszyć groźbę poważnych urazów" - zaznaczył.

Wśród zajęć biegowych była też blisko trzygodzinna wyprawa Ścieżką Pod Reglami, którą poprowadziła skialpinistka Klaudia Tasz. Była na tyle wyczerpująca, że żużlowcy w tym dniu zrezygnowali z zajęć na boisku piłkarskim.

"Trochę się zmęczyliśmy i poczuliśmy to w nogach, ale daliśmy radę; nawet udawało się czasem dotrzymać kroku naszej przewodniczce. Jak powiada nasz szkoleniowiec - trening ma być męczarnią, a zawody przyjemnością" - mówił o marszobiegu Tomasz Jędrzejak.

Indywidualny mistrz Polski przyznał, że zdobyty tytuł go uskrzydlił, więc mocno pracuje, aby nie tylko go obronić, ale też dobrze wypaść w szwedzkiej lidze. Być może wystąpi też w cyklu Grand Prix. Zawodnik Sparty Wrocław był pierwszy raz na zgrupowaniu kadry.

"Znamy się tylko z zawodów, a tu razem jedliśmy i trenowaliśmy. Fajnie było się poznać" - podkreślił Jędrzejak.

Żużlowcy nie mieli w Zakopanem dużo wolnego czasu. Były jedynie krótkie spacery po mieście, głównie po Krupówkach.

"Starannie zaplanowaliśmy zajęcia, aby nie było nic na siłę. Wszyscy wiemy, po co tu jesteśmy i o co chcemy powalczyć w sezonie. Takie zgrupowania mają w dobrej atmosferze zintegrować kadrę. Teraz wszyscy rozjadą się do swoich klubów. 23 marca w Nowej Zelandii rozpocznie się cykl Grand Prix, a zawody Enea Ekstraligi ruszają 1 kwietnia" - powiedział Cieślak.

Dwudziestoosobowa żużlowa kadra Polski seniorów i juniorów przebywała w zakopiańskim Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS pod opieką trenerów Marka Cieślaka, Rafała Dobruckiego oraz Tomasza Drwala. Podczas czterodniowego zgrupowania odbyły się też zajęcia z psychologiem Robertem Rutkowskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje