Reklama

Reklama

Grand Prix na żużlu. Finał sezonu 2019 w Toruniu

Właściciel praw do organizacji indywidualnych mistrzostw świata w jeździe na żużlu, brytyjska firma BSI, poinformował w środę, iż planowana w tym roku runda Grand Prix w Australii nie odbędzie się. Tym samym po raz piąty najlepszego zawodnika cyklu poznamy w Toruniu.

Rozmowy w sprawie organizacji finałowego turnieju w odległej Australii toczyły się od dłuższego czasu. Zawodów nie udało się zorganizować rok temu, podobnie będzie tym razem.

Reklama

- Mimo że bardzo chcieliśmy zorganizować SGP Australii w 2019 roku, zdecydowaliśmy, że powinniśmy to zrobić tylko, gdy będziemy pewni, iż zapewnimy imprezę odpowiedniej jakości, jakiej oczekują od nas zawodnicy, kibice i społeczność - powiedział dyrektor zarządzający BSI Speedway, Torben Olsen.

Jak zaznaczył, komentując decyzję na oficjalnej stronie internetowej cyklu GP, prowadzone były rozmowy z wieloma obiektami, ale nie udało się jeszcze tym razem dopiąć szczegółów.

Mimo że wstępnie w kalendarzu na 2019 rok była wpisana runda GP w Australii, ostatecznie jej nie będzie, a co za tym idzie indywidualny mistrz świata może zostać wyłoniony ponownie w Toruniu. Finał całego cyklu w grodzie Kopernika odbędzie się po raz piąty, a jako pojedynczy turniej po raz 10. 

Rywalizacja o miano najlepszego żużlowca w świecie rozpocznie się na Stadionie Narodowym w Warszawie 18 maja, a potem kolejne turnieje w słoweńskim Krsku (1 czerwca), Pradze (15 czerwca), szwedzkim Hallstavik (6 lipca), Wrocławiu (3 sierpnia), szwedzkiej Malilli (17 sierpnia), niemieckim Teterow (31 sierpnia), duńskim Vojens (7 września), Cardiff (21 września). Wieńcząca rywalizację runda w Toruniu odbędzie się 5 października.

Poza decyzją dotyczącą odwołania GP Australii, w środę organizatorzy podali także potwierdzone numery zawodników, z którymi przez cały sezon startować będą na plastronach.

Zwycięzca zeszłorocznej GP Challenge Janusz Kołodziej wybrał numer 333 na swój pierwszy sezon w roli stałego uczestnika cyklu. Debiutantem w stawce stałych uczestników będzie też Duńczyk Leon Madsen, który startować będzie z "30". Wybrany przez niego numer był już używany w przeszłości przez Szweda Tomasa H. Jonassona, ale zgodnie z zasadą przyjętą przez organizatora cyklu numery startowe są zastrzeżone, jeżeli były wykorzystywane w dwóch sezonach poprzedzających, czyli w tym przypadku w latach 2017 i 2018. Jonasson numer 30 miał w roku 2015, więc otworzyła się szansa na przejęcie go przez Madsena.

Problemu z wyborem nie mieli Duńczyk Niels Kristian Iversen i Szwed Antonio Lindbaeck, którzy rok temu nie startowali. Obaj byli w stawce GP w 2017 roku i podobnie jak wtedy Iversen wybrał 88, a Lindback 85. Pozostali uczestnicy nie zdecydowali się na zmiany. Swoje numery wybrali także rezerwowi cyklu, których jest pięciu.

Pełna lista stałych uczestników SGP 2019 (w nawiasie numery wybrane przez zawodników):

 1. (108) Tai Woffinden (W. Brytania)

 2. (95) Bartosz Zmarzlik (Polska)

 3. (66) Fredrik Lindgren (Szwecja)

 4. (71) Maciej Janowski (Polska)

 5. (45) Greg Hancock (USA)

 6. (222) Artiom Łaguta (Rosja)

 7. (69) Jason Doyle (Australia)

 8. (89) Emil Sajfutdinow (Rosja)

 9. (692) Patryk Dudek (Polska)

10. (55) Matej Zagar (Słowenia)

11. (54) Martin Vaculik (Słowacja)

12. (333) Janusz Kołodziej (Polska)

13. (88) Niels Kristian Iversen (Dania)

14. (85) Antonio Lindbaeck (Szewcja)

15. (30) Leon Madsen (Dania)

Krzysztof Frydrych

Dowiedz się więcej na temat: Żużlowa GP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje