Reklama

Reklama

GP na żużlu. Fatalnie wyglądający wypadek Patryka Dudka, zawodnik wycofał się z zawodów

Od koszmarnego falstartu rozpoczęła się w Gorzowie trzecia runda walki o indywidualne mistrzostwo świata na żużlu. W pierwszym wyścigu w fatalnie wyglądającym wypadku brał udział jeden z najlepszych polskich żużlowców, Patryk Dudek. Początkowo "Duzers" był w stanie kontynuować zawody, ale na półmetku, gdy ból stawał się nie do zniesienia, wycofał się z rywalizacji.

Do wypadku doszło na końcu prostej startowej, gdy czwórka zawodników w bliskim kontakcie składała się do wirażu.

Wszystko zaczęło się od minimalnego kontaktu Dudka z jadącym z pierwszego pola Andersem Thomsenem. Polak delikatnie wytracił rytm jazdy i pechowo nadział się przednim kołem swojego motocykla na będącego już przed nim Emila Sajfutdinowa.

Reklama

Z chwilą uderzenia Dudek całkowicie stracił kontakt nad swoją maszyną. Miotany nadział się na kierownicę, a następnie przez nią przeleciał i z impetem uderzył o podłoże. Prędkość była na tyle duża, że nawet motocykl wyleciał poza bandę.

Równolegle panowanie nad motocyklem stracił Thomsen i musiał się z niego katapultować. Startujący w Gorzowie z "dziką kartą" Duńczyk szybko się pozbierał, a sporo niepokoju wzbudzał widok leżącego na torze Dudka.

Wicemistrz świata jednak pokazał, że jest zawodnikiem ze stali i w rozegranej w pełnym składzie powtórce dał próbkę kapitalnej jazdy.

Polak doskonale wstrzelił się w moment startu i już na wyjściu z pierwszego łuku jechał po trzy punkty. Na dystansie nie dał się dogonić i mocno poobijany dotarł do mety na pierwszym miejscu. Drugie miejsce zajął Matej Żagar, trzeci był Thomsen, a żadnego punktu nie przywiózł Sajfutdinow.

Z upływem minut, gdy adrenalina zaczęła opadać, Dudek coraz mocniej odczuwał skutki upadku, skarżąc się na ból uda. W swoim drugim starcie (7. wyścig) przyjechał do mety ostatni, a do 11. gonitwy już w ogóle nie wyjechał na tor. Zastąpił go rezerwowy, reprezentant miejscowej Stali Rafał Karczmarz. Junior jednak nie wytrzymał ciśnienia i wjechał w taśmę. W rezultacie w powtórce szansę otrzymał inny junior gorzowian, Wiktor Jasiński i przywiózł jeden punkt.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Patryk Dudek | gp żużel | Żużlowa GP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje