Reklama

Reklama

Gollob w wielkim stylu wygrał Grand Prix Skandynawii!

Tomasz Gollob w swoim 150. turnieju wygrał żużlową Grand Prix Skandynawii w szwedzkiej Malilli. W czołowej ósemce zabrakło drugiego naszego reprezentanta - Jarosława Hampela, który powrócił do walki o mistrzostwo świata po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Nowym liderem klasyfikacji generalnej został drugi w finałowym wyścigu Australijczyk Chris Holder (134 pkt). O osiem punktów wyprzedza broniącego tytułu Grega Hancocka. Gollob jest czwarty (114) ze stratą dziewięciu do trzeciego w "generalce" Nickiego Pedersena.

Obaj Polacy po raz pierwszy zaprezentowali się w czwartym, bardzo mocno obsadzonym wyścigu. Ze startu najlepiej ruszyli mistrz - Greg Hancock i wicemistrz świata - Andreas Jonsson. Jednak znakomitą szarżę przeprowadził Gollob i pewnie wygrał. Z kolei Hampel wyprzedził Jonssona i do końca atakował Hancocka.

Reklama

Kolejny wyścig fatalnie zakończył się dla Jonssona. Tuż przed linią mety zepchnął go do bandy i podciął Nicki Pedersen. Szwed upadł i leżał bez ruchu. Przytomnego, ale z bólem karku, zabrała do szpitala karetka. Sędzia wykluczył Pedersena, co rozwścieczony Duńczyk skomentował w mało wybredny sposób.

Gollob po trzecim miejscu w swoim drugim starcie, kolejne trzy wygrywał w świetnym stylu.

Hampel w drugim swoim biegu był ostatni, potem przywiózł dwa punkty, a w kolejnym miał sporego pecha, bo na ostatnim łuku w jego motocyklu zatarł się silnik. Zamiast pewnych trzech punktów, dopisał sobie tylko dwa, choć wydawało się, że na "kresce" wyprzedził go także Emil Sajfutdinow. Przed ostatnim swoim startem Hampel miał szansę na awans do półfinału. Świetnie wystartował z najlepszego drugiego pola, ale na prostej spadł na trzecią pozycję, a to oznaczało, że zabraknie go w najlepszej ósemce.

Przed półfinałem Gollob niespodziewanie wybrał pierwsze pole startowe, choć w turnieju eliminacyjnym najczęściej wygrywali zawodnicy startujący z drugiego. Tak też było w pierwszym półfinale, który z dużą przewagą nad rywalami wygrał Antonio Lindbaeck. Gollob przegrał start z Fredrikiem Lindgrenem, a gdy obaj walczyli na łuku, wyprzedził ich Holder. Polak stoczył pasjonującą walkę z Lindgrenem i minął metę drugi, awansując do wielkiego finału!

Przed finałem Lindbaeck bez wahania wziął drugie pole, Holder trzecie, a Gollob nie był zadowolony chwytając za czerwoną kartkę. Pedersenowi zostało miejsce pod bandą. Lindbaeck czuł się bardzo pewnie przed własną publiką - na start przyjechał na jednym kole. Jednak to Gollob wygrał start, a później znakomicie odpierał ataki rywali.

To 22. zwycięstwo mistrza świata z 2010 roku w cyklu Grand Prix, a zarazem pierwsze od czerwca poprzedniego roku. 

Mirosław Ząbkiewicz

1. półfinał

1. Antonio Lindbaeck

2. Nicki Pedersen

3. Emil Sajfutdinow

4. Greg Hancock

2. półfinał

1. Chris Holder

2. Tomasz Gollob

3. Fredrik Lindgren

4. Jason Crump

Finał

1. Gollob

2. Holder

3. Lindbaeck

4. Pedersen

Czołówka klasyfikacji generalnej:

1. Holder 134 pkt

2. Hancock 126

3. Pedersen 123

4. Gollob 114

5. Crump 111

6. Sajfutdinow 107

7. Lindgren 100

8. Lindbaeck 92

Pozostałe turnieje GP:

22 września - Vojens (Dania)  

6 października - Toruń (Polska)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama