Gollob może mieć swój pomnik. Mocny apel kibiców
Tomasz Gollob to bezsprzecznie najwybitniejsza postać w historii Polonii Bydgoszcz i ikona światowego żużla. Wydawałoby się, że idea postawienia pomnika mistrzowi świata z 2010 roku połączy całe miasto. Tymczasem apel jednego z lokalnych działaczy wywołał nad Brdą prawdziwą burzę. Rany z przeszłości u niektórych kibiców "Gryfów" wciąż boleśnie dają o sobie znać.

Trzydzieści medali mistrzostw Polski i upragniony tytuł indywidualnego mistrza świata - sportowy dorobek Tomasza Golloba to absolutny absolutny fenomen. Przez lata był twarzą bydgoskiego żużla, przyciągając na stadion przy ulicy Sportowej prawdziwe tłumy.
"To najodpowiedniejsze miejsce". Apel do władz
Sławomir Wojciechowski, ceniony badacz historii klubu i autor książki "Zapomniane pokolenie. Polonia Bydgoszcz 1920-1949", rzucił w przestrzeni publicznej odważną propozycję: najwyższy czas, by uhonorować mistrza monumentalną statuą.
- To moje wezwanie, zaproszenie szczególnie wobec licznych kibiców żużlowych w mieście (...), by swoją kulturę kibicowania nastawili m.in. w tym kierunku, by ów wybitny sportowiec doczekał się pomnika przed stadionem (czy na terenie stadionu) Polonii, bo dla mnie to najodpowiedniejsze miejsce - apeluje Wojciechowski na łamach "Expressu Bydgoskiego".
Chopin ma pomnik, a Tomasz Gollob nie?
Inicjator akcji zwraca uwagę na pewien paradoks w polityce historycznej miasta. Wskazuje, że w Bydgoszczy nie brakuje pomników i ławeczek upamiętniających wybitne postaci, które często miały z miastem luźny lub czasami żaden związek.
- Popiersia w Bydgoszczy mają Henryk Sienkiewicz, Maria Konopnicka, Fryderyk Chopin, ale także Karol Kurpiński czy Piotr Czajkowski. (...) Mamy kilka symbolicznych ławeczek, są "pomniki" Przechodzącego nad Rzeką czy Wioślarza nad Młynówką, ale o tym, by Tomaszowi postawić godną statuę nawet się nie szepcze - punktuje celnie Wojciechowski.
Niezabliźnione rany. Cień bolesnego rozstania Golloba z Polonią Bydgoszcz
Choć sportowe argumenty są niepodważalne, pomysł postawienia pomnika spotkał się z oporem części środowiska. Nie wszyscy fani chcą patrzeć na statuę Golloba przed stadionem. Dlaczego? Kością niezgody są okoliczności, w jakich zawodnik opuszczał Polonię Bydgoszcz.
Kibice do dziś pamiętają bolesne rozstanie oraz debatowanie w środowisku. W kuluarach mówiło się wtedy, że powrót wielkiego mistrza na "stare śmieci" to tylko kwestia czasu. Historia napisała jednak inny, brutalny dla fanów "Gryfów" scenariusz. Tomasz Gollob jako zawodnik już nigdy nie założył plastronu z gryfem na piersi. Dla wielu sympatyków ten fakt wciąż stanowi rysę na pomnikowym wizerunku mistrza.











