Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. W Lesznie zachowują spokój przed rewanżem

Żużlowcy Fogo Unii Leszno po wyjazdowej wygranej w półfinale z Włókniarzem Częstochowa (52:38), są blisko awansu do finału ekstraligi. Menedżer Piotr Baron stara się jednak tonować nastroje przed rewanżem. "W rundzie play off nie można spać spokojnie" - przyznał.

Mistrzowie Polski z dużym komfortem przystępują do rewanżowego półfinałowego pojedynku. Musiałaby zdarzyć się jakaś katastrofa, by roztrwonili 14-punktową zaliczkę z pierwszego meczu. Prowadzący trzeci sezon leszczyńskich żużlowców Baron ostrożnie jednak wypowiada się przed niedzielnym spotkaniem.

Reklama

"Musimy zdobyć minimum 38 punktów, żeby ten awans był realny, dlatego zachowujemy spokój. W rundzie play off nie jest tak, że można spać spokojnie. Mamy jeszcze przed sobą rundę Grand Prix, w której bierze udział dwóch naszych zawodników. I zawsze człowiekowi towarzyszy stres, czy w pełni sił wrócą do Leszna" - powiedział menedżer Fogo Unii.

Opiekun częstochowian Marek Cieślak dokonał roszady w składzie. Pierwszy raz w tym sezonie Leon Madsen pojedzie w parze z Adrianem Miedzińskim, z kolei Paweł Przedpełski został prowadzącym duetu z Fredrikiem Lindgrenem.

"Myślę, że Włókniarz przyjedzie na pewno inaczej nastawiony, niż to miało miejsce przed tygodniem, z dużym luzem. My natomiast będziemy musieli się mocno spinać, żeby rozegrać dobre zawody. Wiadomo, że trener Marek Cieślak musiał coś pozmieniać ze składem, przestawił Pawła Przedpełskiego, który bardzo dobrze spisywał się w ostatnich meczach. To całkiem logiczna decyzja, chłopak, który jechał pod "dziesiątką" i dobrze punktował któreś spotkanie z rzędu, zasługuje na to, by pojechać pod innym numerem" - ocenił Baron.

Choć losy awansu do finału wydają się być przesądzone, mecz cieszy się dużym zainteresowaniem. Jak powiedział Rafał Dobrowolski z biura marketingu leszczyńskiego klubu, w niedzielę powinno zasiąść na trybunach ok. 14 tysięcy kibiców.

"Nie obawiamy się o frekwencję i wynik pierwszego spotkania nie ma większego wpływu na liczbę widzów. Myślę, że gdybyśmy wyżej wygrali lub nawet przegrali, to kibice i tak by przyszli. To jest w końcu przedostatni mecz w tym sezonie. W poprzednich latach na półfinałach średnio 13-14 tysięcy kibiców przychodziło na stadion i wszystko wskazuje, że w niedzielę będzie podobnie" - zaznaczył.

Początek spotkania o godz. 16. W drugim półfinale Betard Sparta Wrocław zmierzy się ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra. Pierwszy mecz zielonogórzanie wygrali 48:42.

Awizowane składy:

Fogo Unia Leszno: 9. Emil Sajfutdinow, 10. Brady Kurtz, 11. Jarosław Hampel, 12. Janusz Kołodziej, 13. Piotr Pawlicki, 14. Bartosz Smektała, 15. Dominik Kubera.

forBET Włókniarz Częstochowa: 1. Leon Madsen, 2. Adrian Miedziński, 3. Paweł Przedpełski, 4. Fredrik Lindgren, 5. Matej Zagar6. Jakub Miśkowiak, 7. Michał Gruchalski.

Autor: Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: fogo unia leszno | forBET Włókniarz Częstochowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje