Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Unibax Toruń - Unia Leszno 51:39

Żużlowcy Unibaksu Toruń pokonali przed własną publicznością Fogo Unię Leszno 51:39 w meczu ekstraligi.

Niesamowicie ważną wygraną odnieśli żużlowcy Unibaksu Toruń w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej, pokonując na własnym torze Fogo Unię Leszno. Zainkasowane trzy punkty, po czterech z rzędu porażkach, dają torunianom pewne miejsce w play off. W zespole gości było widać brak kontuzjowanego Przemysława Pawlickiego, który w meczu niemieckiej Bundesligi złamał obojczyk. Nie pomogły stosowane przez trenera Romana Jankowskiego zastępstwa zawodnika i rezerwy taktyczne.

W pierwszym biegu żużlowcy Unii postraszyli gospodarzy, zwyciężając 4:2. Po dobrym starcie Kennetha Bjerre i Grzegorza Zengotę przedzielił ich tylko Darcy Ward. Kolejne dwie odsłony należały już jednak do gospodarzy, którzy mimo słabszych wyjść spod taśmy na pierwszym łuku wyprzedzali rywali. Kibice zebrani na Motoarenie najbardziej czekali na start powracającego do Unibaksu Australijczyka Ryana Sullivana. Ten ich nie zawiódł i w trzecim biegu zwyciężył. Po czterech gospodarze prowadzili 14:10.

Reklama

Drugą serię startów od podwójnej wygranej zaczęli miejscowi. Sullivan w parze z Adrianem Miedzińskim po raz drugi tego dnia zwyciężyli 5:1, powiększając prowadzenie. Remisy w biegu szóstym i siódmym pozwoliły Unibaksowi je utrzymać (25:17). Trener gości Roman Jankowski zorganizował w parku maszyn naradę, która miała spowodować skuteczniejszą walkę żużlowców Unii na torze.

Drugą wygraną w spotkaniu goście odnieśli dopiero w biegu dziewiątym. Po świetnym starcie Fredrik Lindgren i Damian Baliński objęli podwójne prowadzenie, jednak nie poddał się Ward i ostatecznie przedzielił leszczynian. Fenomenalną walkę całej czwórki kibice obejrzeli w kolejnej odsłonie. Mijanek nie brakowało, a na metę ponownie z wygraną 4:2 wjechali żużlowcy z Leszna, odrabiając straty do Unibaksu, który prowadził już tylko 32:28.

Nieco nerwową atmosferę wśród gospodarzy uspokoili Tomasz Gollob i Paweł Przedpełski, pokonując podwójnie parę Zengota-Lindgren w biegu jedenastym. Po dwóch remisach bliżsi wygranej w meczu przed biegami nominowanymi byli torunianie, prowadząc 43:35.

Trzy cenne punkty na swoje konto miejscowi zapisali już w pierwszym z nich. Najszybszy spod taśmy Bjerre nie dał szans rywalom, ale zasypany przez Sullivana Lindgren spadł na ostatnią pozycję. Remis oznaczał wygraną Unibaksu, który żużlowcy z Torunia przypieczętowali na koniec dnia. Podwójna wygrana Golloba i Miedzińskiego ustaliła wynik spotkania na 51:39 dla Unibaksu.

Unibax Toruń - Fogo Unia Leszno 51:39

Unibax Toruń: Tomasz Gollob 13 (2,3,3,2,3), Adrian Miedziński 12 (2,3,2,3,2), Ryan Sullivan 9 (3,2,0,2,2), Paweł Przedpełski 8 (3,1,0,3,1), Darcy Ward 6 (2,1,2,1,-), Kamil Brzozowski 2 (0,2,0,-), Kamil Pulczyński 1 (1,0,0).

Fogo Unia Leszno: Kenneth Bjerre 16 (1,3,3,3,3,3,0), Fredrik Lindgren 9 (1,2,2,3,0,0,1), Grzegorz Zengota 6 (3,1,1,1,-), Piotr Pawlicki 5 (2,0,d,1,2,0), Damian Baliński 3 (0,1,1,1,-,-), Marcin Nowak 0 (0,0,-).

Najlepszy czas dnia: Kenneth Bjerre - 58,26 s - w 4. wyścigu. Sędzia: Tomasz Proszowski (Tarnów). Widzów 8000.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy