Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Unia Leszno - Stal Gorzów Wlkp. 43:47

Żużlowcy Fogo Unii Leszno przegrali u siebie ze Stalą Gorzów Wlkp. 43:47 w meczu ekstraligi.

Oba zespoły przed tym spotkaniem miały matematyczne szanse na awans do fazy play off. Musiały nie tylko zwyciężyć, ale również liczyć na to, że Unia Tarnów nie wygra u siebie z Unibaksem Toruń. Triumf gorzowian 47:43 bez bonusa daje im jeszcze małą nadzieję na walkę o medale.

Reklama

Fatalnie mecz zaczął się dla Tomasza Gapińskiego. Zawodnik gości już w drugim swoim starcie, tuż po minięciu linii mety zaliczył fatalny upadek i z podejrzeniem pęknięcia obojczyka został odwieziony do szpitala.

Mimo braku Gapińskiego gorzowianie na leszczyńskim torze radzili sobie znakomicie. Pewnym punktem Stali był Krzysztof Kasprzak, który wychował się na tym obiekcie oraz będący ostatnio w rewelacyjnej formie Duńczyk Niels Kristian Iversen.

W poprzednich latach stadion im. Alfreda Smoczyka dla przyjezdnych żużlowców był twierdzą nie do zdobycia. W obecnym sezonie własny tor przestał być atutem leszczynian, którzy doznali już czwartej porażki przed własną publicznością. Pojedynek sąsiadów w tabeli mógł się podobać sześciotysięcznej widowni, nie brakowało walki na torze do ostatnich metrów. Niemal w każdym wyścigu zawodnicy mijali się na dystansie, co fani speedwaya lubią najbardziej.

Gospodarze zaczęli od mocnego uderzenia - Grzegorz Zengota z Kennethem Bjerre podwójnie pokonali Gapińskiego i Daniela Nermarka. Riposta gorzowian była natychmiastowa - bieg młodzieżowy zakończył się triumfem pary Bartosz Zmarzlik, Adrian Cyfer.

Po serii remisowych wyścigów Kasprzak zwyciężając w piątej gonitwie dał swojej drużynie dwupunktową przewagę (16:14). Prowadzenie w całym spotkaniu zmieniało się jak w kalejdoskopie, a przed biegami nominowanymi goście wygrywali 40:38.

W wyścigu nr 14 zwyciężył Piotr Pawlicki, ale na ostatnim miejscu przyjechał Damian Baliński i o losach całego spotkania zdecydował finałowy bieg. W nim gospodarze - Bjerre i Zengota wyszli na podwójne prowadzenie, ale ten drugi wpadł w koleinę na torze i spadł na ostatnie miejsce. W międzyczasie Iversen wyprzedził rodaka z Fogo Unii i Stal wygrała 47:43, czyli w takim samym stosunku co leszczynianie w pierwszej rundzie w Gorzowie.

Fogo Unia Leszno - Stal Gorzów Wlkp. 43:47

Fogo Unia Leszno: Piotr Pawlicki 11 (t,2,3,3,3), Grzegorz Zengota 10 (3,2,3,2), Kenneth Bjerre 9 (2,1,2,2,2), Damian Baliński 5 (2,0,1,2,0), Mikkel Michelsen 4 (1,3,0,0), Fredrik Lindgren 3 (1,2,d), Marcin Nowak 1 (1,d,u).

Stal Gorzów Wlkp.: Niels Kristian Iversen 14 (3,2,3,3), Bartosz Zmarzlik 10 (3,0,1,3,3), Krzysztof Kasprzak 8 (3,3,1,w,1), Daniel Nermark 5 (0,1,2,1,1), Paweł Hlib 4 (0,1,0,1,2), Tomasz Gapiński 3 (1,2), Adrian Cyfer 3 (2,0,1).

Najlepszy czas dnia Niels Kristian Iversen - 60,47 w czwartym  wyścigu. Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów 6˙000.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje