Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. truly.work Stal Gorzów - Get Well Toruń 49:41

Żużlowcy truly.work Stal Gorzów pokonali przed własną publicznością Get Well Toruń 49:41 w meczu ekstraligi.

W Toruniu Get Well wygrał w poprzednim tygodniu ze Stalą 49:40, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. W Gorzowie musiał uznać wyższość Stali, ale zdołał obronić punkt bonusowy.

Początek należał do gospodarzy. Pierwszy bieg Szymon Woźniak i Peter Kildemand wygrali 5:1. W powtarzanym wyścigu juniorskim też było 5:1; został z niego wykluczony Igor Kopeć-Sobczyński po tym, jak po starcie na wyjściu z łuku wjechał w Mateusza Bartkowiaka, powodując jego upadek. Osamotniony Maksymilian Bogdanowicz nie miał szans z młodzieżowcami Stali. Potem padł remis, a pierwsza seria zakończyła się wygraną gospodarzy 4:2 i Stal prowadziła 17:7.

Reklama

Kosmetyka toru nie przyniosła jakiegoś przełomu. Bieg 5. zakończył się podziałem punktów. Wygrał Iversen przed Thomsenem i Kasprzakiem. W walce o punkty nie liczył się Norbert Kościuch. Zaraz potem para Zmarzlik i Bartowiak nie dała szans braciom Holderom, pokonując Australijczyków 5:1. Przewaga Stali wzrosła do 14 punktów. Remis w następnej odsłonie zawodów nie poprawił sytuacji torunian.

Dopiero w 8. biegu Get Well po raz pierwszy wgrał tego dnia. Doyle wystawiony jako rezerwa taktyczna wraz z Iversenem pokonali Zmarzlika z Karczmarzem 4:2. Potem rezerwę zwykłą zastosował trener Stali Stanisław Chomski. Obolałego jeszcze Kildemanda zastąpił Bartkowiak. Junior Stali tym razem nie dały rady Holderom, ale bieg wygrał jego kolega Szymon Woźniak. Po 10. biegu i piątym tego dnia remisie było 36:24.

Po następnej przerwie na równanie toru ponownie w miejsce Kildemanda pojechał Karczmarz i kibice byli świadkami remisu, podobnie jak chwilę później.

Na zakończenie fazy zasadniczej Doyle z Jackiem Holderem jechali na 5:1, ale bieg został przerwany, gdyż na trzecim okrążeniu bez kontaktu z innymi żużlowcami przewrócił się jadący na końcu Thomsen. Duńczyk został wykluczony, a sama sytuacja wywołała wiele kontrowersji.

W powtórce 13. biegu torunianie i tak dopięli swego - wygrali 5:1. Było 43:35. To oznaczało, że goście mieli jeszcze szansę nie tylko na bonus, ale i remis meczowy w przypadku dwóch podwójnych wygranych w wyścigach nominowanych.

W pierwszym z nich było 3:3 po znakomitej jeździe Thomsena, który na dystansie wyprzedził Iversena. Stal wygrała już mecz, ale nadal ważyły się losy bonusowego punktu. Ten finalnie pojechał do Torunia, ponieważ w 15. wyścigu Doyle z Iversenem przegrali co prawda ze Zmarzlikiem, ale ostatni był Woźniak. Przy remisie biegowym i końcowym wyniku 49:41 zaledwie punkt zaważył o tym, że bonus zainkasował Get Well. 

Stal miała w tym meczu więcej argumentów, ale w końcówce dała sobie dość nieoczekiwanie wydrzeć punkt bonusowy. W ekipie gospodarzy wszyscy punktowali, do tego znakomicie w pierwszej fazie meczu prezentowali się młodzieżowcy.

W ekipie z Torunia nie zawodził Jason Doyle, na dobrym poziomie pojechał też w Gorzowie Iversen. Bracia Holderowie nie byli już tak stabilni w zdobywaniu punktów, a jeśli chodzi o formację juniorską, to Get Well już tradycyjnie nie miał szans na nawiązanie walki z rywalami.

Autor: Marcin Rynkiewicz

truly.work Stal Gorzów - Get Well Toruń 49:41

truly.work Stal Gorzów: Bartosz Zmarzlik 11 (1,2,2,3,3), Szymon Woźniak 9 (3,2,3,1,0), Anders Thomsen 9 (2,2,2,w,3), Mateusz Bartkowiak 7 (3,3,0,1), Rafał Karczmarz 5 (2,3,0,0), Krzysztof Kasprzak 5 (1,1,1,2,0), Peter Kildemand 3 (2,1,-,-).

Get Well Toruń: Jason Doyle 16 (2,3,3,3,3,2), Niels Kristian Iversen 11 (1,3,1,3,2,1), Chris Holder 6 (3,0,2,1), Jack Holder 5 (0,1,1,2,1), Norbert Kościuch 2 (0,0,-,2,-), Maksymilian Bogdanowicz 1 (1,-,0), Igor Kopeć-Sobczyński (w,0,0,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał w 4. wyścigu Rafał Karczmarz - 59,49 s.

Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk). Widzów ok. 8 tys.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje