Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Start Gniezno - Unia Tarnów 50:40

W zaległym meczu 7. kolejki ekstraligi żużlowej Lechma Start Gniezno wygrała u siebie z Unią Tarnów 50:40.

Matej Zagar poprowadził Lechmę Start do trzeciego zwycięstwa nad aktualnym mistrzem kraju Unią Tarnów. Słoweniec w imponującym stylu wygrał wszystkie wyścigi, zdobywając 15 punktów.

Reklama

Gnieźnianie przed spotkaniem nie ukrywali, że liczy się dla nich tylko pełna pula, bowiem każda strata punktów przybliża ich do spadku z ekstraligi. Tarnowianie z kolei, by myśleć o awansie do fazy play off, muszą wygrywać na wyjazdach.

Mecz miał bardzo wyrównany charakter, aż osiem biegów zakończyło się remisem 3:3. Na torze nie było zbyt wiele walki, najczęściej kolejność rozstrzygała się na pierwszym wirażu.

Najbardziej emocjonujący przebieg miał wyścig numer 13, gdzie do samej mety Sebastian Ułamek walczył o zwycięstwo z Martinem Vaculikiem, a Davey Watt z Januszem Kołodziejem o jeden punkt. Obie pary niemal równo minęły linię mety, a sędzia Krzysztof Meyze musiał skorzystać z zapisu wideo, żeby rozstrzygnąć wynik biegu. Ostatecznie to zawodnicy Lechmy Startu wygrali te pojedynki, a w całym meczu objęli sześciopunktowe prowadzenie (42:36).

W pierwszym z biegów nominowanych Maciej Janowski dobrze wyszedł ze startu, ale po chwili minął go Ułamek. Po kolejnym okrążeniu do swojego klubowego kolegi dołączył Bjarne Pedersen i gnieźnianie wygrali podwójnie, zapewniając sobie zwycięstwo w całym spotkaniu jeszcze przed ostatnim wyścigiem.

"Mecz był dość ciekawy, bo do 12. biegu mieliśmy bardzo niewielką stratę do gospodarzy. Niestety przegraliśmy mecz i mamy 10 punktów do odrobienia, jeśli chcemy myśleć o punkcie bonusowym. Mieliśmy spore kłopoty z dopasowaniem sprzętu do nawierzchni, szczególnie Maciej Janowski, ale także inni zawodnicy" - przyznał trener Unii Marek Cieślak.

Szkoleniowiec Lechmy Startu Stefan Andersson chwalił natomiast bohatera spotkania - Zagara.

"Pojechał naprawdę świetnie. Miał kłopoty z motocyklem, musiał go zmienić, ale na szczęście wszystko dobrze się potoczyło. Jeśli nawierzchnia toru jest taka, to faktycznie trudno znaleźć odpowiednie ustawienia w motocyklach. Nam to się udało trochę lepiej niż rywalom i dlatego wygraliśmy. Pokazaliśmy się z dobrej strony, może więcej oczekiwałem po Daveyu Watcie, bo zaliczył dwa zera i w sumie tylko cztery punkty" - podsumował Szwed.

Lechma Start Gniezno - Unia Tarnów 50:40

Lechma Start Gniezno: Matej Zagar 15 (3,3,3,3,3), Sebastian Ułamek 9 (0,2,1,3,3), Bjarne Pedersen 9 (2,2,2,1,2), Piotr Świderski 8 (1,2,3,2,0), Davey Watt 4 (3,0,0,1), Oskar Fajfer 3 (1,1,1), Wojciech Lisiecki 2 (2,0,0).

Unia Tarnów: Janusz Kołodziej 10 (3,3,2,0,2), Artiom Łaguta 9 (1,3,1,3,1), Martin Vaculik 7 (2,1,2,2,0), Maciej Janowski 5 (2,1,0,1,1), Leon Madsen 3 (d,0,3,0), Kacper Gomólski 3 (w,1,2), Mateusz Borowicz 3 (3,0,0).

Najlepszy czas dnia uzyskał Matej Zagar - 64,22 s - w trzecim wyścigu. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów 7˙500. 


Dowiedz się więcej na temat: Lechma Start Gniezno | Unia Tarnów | żużlowa ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama