Ekstraliga żużlowa. Stanisław Chomski: Spotkają się godni finału rywale

Trener Stali Gorzów Wlkp. Stanisław Chomski nie chce wróżyć, jaki przebieg może mieć pierwszy mecz o drużynowe mistrzostwo Polski w jeździe na żużlu z Get Well, który odbędzie się w niedzielę w Toruniu.

"Nie jestem wróżbitą i nie chcę dywagować. Trzeba po prostu wygrywać starty, to jest kluczem do wszystkiego, a z drugiej strony sam start jeszcze nic nie znaczy bez skutecznej obrony pozycji i tak można wymieniać wiele pozostałych elementów, które będą decydowały" - powiedział Chomski.

Reklama

Finałowa konfrontacja zapowiada się niezwykle interesująco. Oba zespoły dysponują wyrównanymi składami. Liderami Stali są Bartosz Zmarzlik, Niels Kristian-Iversen i Krzysztof Kasprzak. W ekipie z Torunia mamy Grega Hancocka, Chrisa Holdera i Martina Vaculika. Wymienieni to żużlowcy z czołowej 15, jeśli chodzi o statystyki indywidualne obecnego sezonu ekstraligi.

"Wszyscy muszą pojechać na maksimum swoich możliwości. Spotkają się godni finału rywale mający swoje plusy i minusy. Oni mają trzech podstawowych liderów, my wyrównany skład. Oni mają dobrą formację juniorską, my też nie gorszą, a może i nawet jako parę lepszą. Będą liczyły się niuanse i dyspozycja dnia" - ocenił trener Chomski.

Przygotowania Stali do finału, podobnie jak do innych meczów w całym sezonie determinuje napięty kalendarz imprez żużlowych. Trener przypomniał, że kończą się rozgrywki w Szwecji, w Anglii wchodzą w decydującą fazę, jest finał mistrzostw Europy.

"Zawodnicy są bardzo zaangażowani, ale także próbujemy znaleźć czas, żeby u siebie na obiekcie pewne elementy przetestować pod kątem meczu z Toruniem" - podkreślił.

Dwa lata temu Stal wywalczyła złoto pod wodzą swojego wychowanka Piotra Palucha. Obecnie jest on odpowiedzialny w klubie za szkolenie młodzieży. Paluch ocenił, że w Toruniu żużlowcy Stali będą musieli urywać punkty rywalom mającym bezsprzeczny atut własnego toru. Dodał, że ważna będzie postawa juniorów.

"Tam jest Przedpełski jako jeden junior, który potrafi wygrywać. U nas jest Bartek Zmarzlik, który jest najlepszym zawodnikiem drużyny i ekstraligi, i jest Adrian Cyfer, które jest zdecydowanie lepszy od Kopczyńskiego i w tych kwestiach też się dużo rozstrzygnie" - powiedział Paluch.

W fazie zasadniczej mecze Stali i Get Well kończyły się zwycięstwami gospodarzy. W piątej kolejce Stal zdeklasowała torunian wygrywając u siebie 62:28. W rewanżu Anioły pokonały gorzowian 50:40.

W półfinałach łatwiejszą przeprawę mieli żużlowcy prowadzeni przez Stanisława Chomskiego. Po wygraniu fazy zasadniczej ich rywalem była czwarta drużyna zestawienia - Betard Sparta Wrocław. Stal wygrała z tym zespołem dwukrotnie i to wysoko - na poznańskim Golęcinie 49:29 (mecz zakończony po 13. biegach) i u siebie 56:33.

Droga do finału podopiecznych Roberta Kościechy była znacznie trudniejsza. "Anioły" zakończyły pierwszą część sezonu na trzecim miejscu. To oznaczało, że ich półfinałowym rywalem był ekantor. pl Falubaz Zielona Góra, który zanotował znakomitą końcówkę sezonu zasadniczego i był faworytem.

Toruński półfinał zakończył się wygraną gospodarzy 50:40. Zaliczka była, ale biorąc po uwagę klasę rywala, mogła nie wystarczyć. Stało się jednak inaczej. Falubaz wygrał u siebie, ale tylko 47:43 i nie zdołał odrobić strat.

Pierwszy mecz finałowy na MotoArenie w Toruniu rozpocznie się w niedzielę, 18 września o godz. 19. Rewanż tydzień później na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wlkp. Spotkania decydujące o mistrzowskim tytule odbędą się na dwóch najnowocześniejszych stadionach żużlowych w Polsce.

Gorzowski klub ośmiokrotnie sięgał po złoty medal drużynowych mistrzostw Polski. Ostatni raz w 2014 r., po 31-letniej przerwie. Jeśli chodzi o trofea na krajowej arenie, Stal ustępuje jedynie Unii Leszno (14 złotych medali DMP) i ROW Rybnik (12). Drużyna z Torunia z czterema tytułami mistrzowskimi zajmuje siódme miejsce w tejże klasyfikacji.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje