Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. Stanisław Chomski: Nie mam wielkiego pola manewru

W poniedziałkowym meczu ekstraligi w Tarnowie z Grupą Azoty Unia żużlowcy Renault Zdunek Wybrzeże pojadą w takim składzie jak na inaugurację z Unibaksem Toruń. "Nie mam wielkiego pola manewru" - powiedział trener gdańskiego beniaminka Stanisław Chomski.

W ekipie Renault ponownie zabraknie Fredrika Lindgrena. Ze względu na absencję w ostatnich przedsezonowych sparingach trener Chomski nie uwzględnił Szweda w składzie w pierwszym meczu z Unibaksem. Kolejną sankcję nałożyła na Lindgrena macierzysta federacja.

Reklama

Żużlowiec, który ma być liderem gdańskiego zespołu, postanowił skoncentrować się na rywalizacji w Grand Prix (w Nowej Zelandii zajął czwarte miejsce) i zrezygnował z udziału w barwach swojego kraju w Drużynowym Pucharze Świata. Szwed otrzymał zakaz startów w ligach zagranicznych do 11 maja, a to oznacza, że nie pojedzie w trzech najbliższych meczach ekstraligi Renault Zdunek Wybrzeże.

"Nie chcę spekulować, jakby wyglądał nasz skład, gdyby Lindgren mógł pojechać w Tarnowie. Szwed jest zawieszony i musimy radzić sobie bez niego. W tej sytuacji nie mam wielkiego pola manewru i dlatego w poniedziałek wystąpimy w takim samym składzie jak na inaugurację z Unibaksem" - dodał Chomski.

W pierwszej kolejce spotkań obie drużyny wygrały swoje spotkania. Gdańszczanie na własnym torze sensacyjnie pokonali torunian 46:44 (po 12 biegach gospodarze przegrywali 32:40), natomiast tarnowianie zwyciężyli w Zielonej Górze mistrzów Polski 47:43.

"Pierwsza kolejka bardzo często dostarcza zaskakujących rezultatów. Podobnie było tydzień temu. Z pewnością triumf naszego poniedziałkowego rywala nad SPAR Falubaz był niespodzianką, aczkolwiek nie takiego kalibru jak nasz sukces w meczu z Unibaksem" - ocenił.

Gdański szkoleniowiec uważa, że w poniedziałkowym spotkaniu faworytem będą gospodarze. "Ta drużyna to monolit. Unia od dłuższego czasu jeździ w prawie niezmienionym składzie, bo przed sezonem doszli tylko Hancock i Buczkowski. Przeciwko tak silnemu i wyrównanemu zespołowi, w którym właściwie każdy zawodnik może być w danym meczu liderem, bardzo trudno się jeździ. Istotne jest również to, że tarnowianie mają możnego sponsora, dzięki czemu mogą skoncentrować się tylko na walce na torze" - zauważył.

W konfrontacji z Unibaksem najwięcej punktów dla gdańskiego zespołu zdobyli Krystian Pieszczek (13) oraz Leon Madsen (12). 26-letni Duńczyk bardzo dobrze zna tor w Tarnowie, bo przez trzy lata występował właśnie w Unii.

"Specjalnie bym się tym nie sugerował, bo wiele razy byłem świadkiem nieudanych powrotów. Mam jednak nadzieję, że w poniedziałek tak nie będzie i Madsen będzie równie skuteczny jak w pierwszym meczu. Wierzę także, że cała drużyna zaprezentuje się w Tarnowie z bardzo dobrej strony" - przyznał.

W spotkaniu z Unibaksem poniżej oczekiwań wypadł Thomas H. Jonasson - w trzech wyścigach Szwed zdobył tylko dwa punkty. Żadnego udziału w dorobku drużyny mnie miał natomiast Marcel Szymko, który pojechał w dwóch biegach.

"Proszę, aby tego chłopaka przedwcześnie nie skreślać. To jest dopiero pierwszy sezon Marcela w gronie seniorów i jestem przekonany, że niebawem wszystkich nas pozytywnie zaskoczy" - podsumował Stanisław Chomski.

Przed meczem z Grupą Azoty Unia gdański szkoleniowiec zmienił ustawienie par - Szymko nadal będzie jeździł w Arturem Mroczką, ale Pieszczek zostanie rozdzielony z Jonassonem i stworzy, przynajmniej na papierze, bardzo silny duet z Madsenem.


Dowiedz się więcej na temat: Wybrzeże Gdańsk | Unia Tarnów | żużlowa ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje