Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Stal Gorzów - Wybrzeże Gdańsk 60:30

Żużlowcy Stali Gorzów wygrali przed własną publicznością z Wybrzeżem Gdańsk 60:30 w meczu ekstraligi żużlowej.

Stal pewnie pokonała beniaminka, jednak tor w Gorzowie okazał się niezwykle wymagający dla niektórych zawodników. Doszło do kilku groźnych upadków, m.in. Marcel Szymko z Wybrzeża trafił do szpitala.

Reklama

W składzie Stali po raz pierwszy w tym sezonie znalazł się Tomasz Gapiński, natomiast zabrakło w nim Krzysztofa Kasprzaka, który w sobotę podczas Speedway Best Pairs Cup w niemieckim Landshut zaliczył groźny upadek i narzekał na ból w kolanie. W zespole gości w miejsce zgłoszonego pierwotnie Leona Madsena wystąpił Fredrik Lindgren.

Cztery pierwsze biegi padły łupem gospodarzy, w tym drugi zakończył się podwójnym zwycięstwem miejscowych juniorów. Na tym etapie zawodów gorzowianie szybko zbudowali 10-punktową przewagę nad ekipą z Pomorza. Krótka kosmetyka toru po pierwszej serii nie zmieniła obrazu rywalizacji.

Żużlowcy Stali mieli znakomicie spasowany sprzęt do nawierzchni swojego toru, wygrywali starty i byli szybsi na dystansie. Gdańszczanie cały czas szukali odpowiednich przełożeń.

W siódmym wyścigu doszło do pierwszego upadku. Po walce na łokcie przewrócił się Thomas Jonasson i Piotr Świderski. W powtórce rywalizacja została przerwana, gdyż na trzecim okrążeniu zbyt agresywny atak Jonassona na Sundstroema zakończył się upadkiem obu Szwedów. Tym razem sędzia wykluczył zawodnika Wybrzeża.

W drugiej powtórce osamotniony Krystian Pieszczek, ku zaskoczeniu fanów Stali, pewnie pokonał parę gospodarzy - to był pierwszy remis w tym meczu i pierwsze indywidualne zwycięstwo członka ekipy z Gdańska.

Następny wyścig ponownie przerwał upadek. Motocykla nie opanował jadący na czele Artur Mroczka i runął na tor. Znakomitym refleksem wykazał się Bartosz Zmarzlik, jadąc tuż za nim zdołał ominąć Mroczkę i zapobiec niebezpiecznej kolizji.

W trzyosobowej powtórce (bez wykluczonego Mroczki) Zmarzlik z Iversenem nie dali szans Marcelowi Szymko. Po tym biegu Stal prowadziła różnicą 20 punktów (34:14).

Wydawało się, że limit wypadków w jednym meczu został wyczerpany, ale kolejny - dziewiąty wyścig temu zaprzeczył. Krystian Pieszczek po przegranym starcie usiłował złapać kontakt z Zagarem i Gapińskim. Jego akcja zakończyła się upadkiem tych trzech zawodników. Za winnego sędzia uznał juniora Wybrzeża.

W biegu powtórzonym Thomas Jonasson dał remis gościom wyprzedzając Adriana Cyfera (jechał za Zagara) i Tomasza Gapińskiego. Przy wyniku 42:18 Wybrzeże nie mogło już jednak odebrać zwycięstwa miejscowej drużynie.

W 11. wyścigu doszło do najpoważniejszego upadku. Marcel Szymko nabierając prędkości stracił panowanie nad motocyklem i szczepił się z Fredrikiem Lindgrenem, a następnie uderzył w drewnianą bandę. Młodego żużlowca Wybrzeża karetka odwiozła ze stadionu do szpitala. Po tym upadku sędzia zarządził równanie toru na wyjściu z pierwszego łuku.

W powtórce najszybszy był Lindgren. Kolejne dwa biegi też zakończyły się remisami i było widać, że goście rozszyfrowali gorzowski tor. Gdańszczanie mogli jednak tylko zmniejszyć rozmiary porażki, lecz Stal nie dała im do tego okazji. W wyścigach nominowanych zaakcentowała swoją przewagę wygrywając je 5:1 i 4:2, a cały mecz 60:30.

Stal Gorzów - Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 60:30

Stal Gorzów: Linus Sundstroem 11 (1,2,3,2,3), Bartosz Zmarzlik 11 (3,1,3,1,3), Piotr Świderski 10 (3,1,2,2,2), Matej Zagar 9 (3,3,-,3), Niels Kristian Iversen 9 (3,3,2,-,1), Tomasz Gapiński 5 (1,2,1,1), Adrian Cyfer 5 (2,1,2,0).

Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk: Thomas H. Jonasson 10 (2,w,3,3,2), Fredrik Lindgren 7 (2,2,0,3,d), Artur Mroczka 6 (2,1,w,2,1), Krystian Pieszczek 5 (1,3,w,1,0), Marcel Szymko 1 (0,0,1,w), Renat Gafurov 1 (0,0,1,0), Dominik Kossakowski 0 (0,0).

Najlepszy czas dnia: Niels Kristian Iversen w czwartym biegu - 60,09. Sędziował: Grzegorz Sokołowski (Ostrów Wlkp.). Widzów: 13 500.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje