Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: Stal Gorzów Wlkp. - Unia Tarnów 42:48

Grupa Azoty Unia Tarnów pokonała na wyjeździe Stal Gorzów 48:42, dzięki czemu zapewniła sobie pierwszą pozycję przed fazą play off żużlowej ekstraligi

Spotkanie Stali z Unią było starciem lidera z wiceliderem rozgrywek Enea Ekstraligi. Mający dużą przewagę w tabeli nad rywalami tarnowianie do meczu przystępowali bez zbędnej presji. Ta z kolei była po stronie gospodarzy, którzy wciąż walczą ze SPAR Falubazem Zielona Góra o drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego.

Reklama

Oba zespoły do meczu przystąpiły w najsilniejszych składach, choć wiele nerwów trenerowi Markowi Cieślakowi dostarczył Greg Hancock. Amerykanin na stadion im. Edwarda Jancarza dotarł tuż przed pierwszym biegiem. Jego spóźnienie spowodowane było kilkugodzinnym opóźnieniem samolotu ze Sztokholmu.

Pierwsze trzy wyścigi zakończyły się podziałem punktów. Sporych emocji dostarczyła za to czwarta gonitwa, kiedy to Niels Kristian Iversen przez trzy okrążenia nękał atakami Janusza Kołodzieja. Podobnie jak w finale Drużynowego Pucharu Świata Duńczyk na ostatnim wirażu uporał się z Kołodziejem, czym zapewnił Stali zwycięstwo 5:1 i prowadzenie w meczu 14:10.

Tarnowianie na swoje pierwsze biegowe zwycięstwo czekali do szóśtego wyścigu, kiedy para Artiom Łaguta - Hancock w stosunku 4:2 pokonała Adriana Cyfera i Iversena. "Jaskółki" kolejny sukces odniosły dwa wyścigi później. Kolejny raz ze startu dobrze wyszedł Krzysztof Buczkowski, a chwilę później do swojego kolegi dołączył Martin Vaculik i żużlowcy Unii z dużą przewagą nad rywalami dojechali do mety, obejmując prowadzenie w meczu 25:23.

Trenerskim nosem przed 11. wyścigiem wykazał się szkoleniowiec gości, który za zawodzącego Łagutę desygnował na tor Kacpra Gomólskiego. Tarnowski junior wyśmienicie wykorzystał szansę otrzymaną od Cieślaka i przyjechał do mety na pierwszym miejscu. Za jego plecami dotarł Buczkowski, który przez dwa okrążenia odpierał ataki Iversena.

Przyjezdni po 11 biegach prowadzili 36:30 i trener Stali Piotr Paluch postanowił skorzystać z rezerwy taktycznej, posyłając na tor Bartosza Zmarzlika. Zmiana ta nie przyniosła miejscowym sukcesu, gdyż tarnowianie za sprawą Vaculika i Gomólskiego zwyciężyli 4:2 i powiększyli swoją przewagę do ośmiu punktów.

Końcowy triumf żużlowcy Unii zapewnili sobie w pierwszym z biegów nominowanych, kiedy Vaculik dotarł do mety na drugiej pozycji. Ostatecznie Unia Tarnów pokonała Stal Gorzów 48:42 i zdobyła także punkt bonusowy.

Stal Gorzów Wlkp. - Grupa Azoty Unia Tarnów 42:48

Stal Gorzów Wlkp.: Krzysztof Kasprzak 16 (2,3,2,3,3,3), Matej Zagar 7 (2,3,2,0,0), Niels Kristian Iversen 7 (2,2,1,1,1), Bartosz Zmarzlik 7 (2,3,0,2,d), Piotr Świderski 2 (1,d,1,0), Tomasz Gapiński 2 (1,0,1,), Adrian Cyfer 1 (1,0,-).

Grupa Azoty Unia Tarnów: Greg Hancock 13 (3,3,3,2,2), Krzysztof Buczkowski 10 (3,1,3,2,1), Martin Vaculik 9 (0,2,2,3,2), Kacper Gomólski 8 (3,1,3,1), Janusz Kołodziej 7 (1,2,3,1,0), Artiom Łaguta 1 (0,1,0,-), Ernest Koza 0 (d,0,0,).

Najlepszy czas dnia - 59,35 Krzysztof Buczkowski w pierwszym biegu. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów 13˙000.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje