Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: SPAR Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław 50:40

Żużlowcy Falubazu Zielona Góra wygrali u siebie z Betardem Spartą Wrocław 50:40 w meczu ekstraligi.

Zielonogórzanie w tym sezonie zmagają się z plagą kontuzji. Kość udową złamał Jarosław Hampel, Aleksandr Łoktajew przechodzi rehabilitację, a Grzegorz Walasek - choć wyjechał na tor - wciąż nie jest w pełni sił po złamaniu obojczyka. Z kolei Patryk Dudek do ścigania wróci 9 sierpnia.

Reklama

Z tego powodu, w piątek klub zakontraktował Darcy’ego Warda. Australijczyk został dosyć chłodno przywitany przez kibiców z Winnego Grodu. Wszystko dlatego, że sześć lat temu, wespół z Chrisem Holderem, podeptał szalik Falubazu.

"Bardzo przepraszam. To nie powinno się wydarzyć. Byłem wtedy młody i nie myślałem, że robię aż tak złą rzecz. Mam nadzieję, że kibice mi wybaczą, a na torze udowodnię, że przydam się drużynie“ - powiedział Ward przed spotkaniem.

Okazję dostał już w pierwszym biegu. Razem z Taiem Woffindenem bardzo dobrze wystartował i walczył z wrocławskim graczem praktycznie kask w kask. Po dwóch okrążeniach Anglik wysforował się do przodu i nie oddał już prowadzenia. Ward pokazał jednak, że może być sporym wzmocnieniem dla zielonogórzan.

Kolejny bieg to znów 4:2 dla przyjezdnych, gdzie pierwszy na metę przyjechał Maksym Drabik. W trzeciej gonitwie formą błysnął Andreas Jonsson, a znakomitą akcją taktyczną popisał się Walasek, który przyblokował rywali na łuku, co dało 5:1.

Czwarty bieg padł łupem Macieja Janowskiego, a piąty przyniósł pierwszy remis. Kibice oglądali znakomite wyścigi, pełne walki. Spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie - kilka godzin przed meczem nad stadionem przeszła burza, a prognozy zapowiadały, że w Zielonej Górze może jeszcze padać.

Stąd sędziowie nie zarządzali przerw, a zawodnicy dostosowywali się i jeździli szybko i emocjonująco. W ósmym biegu pięknie pojechał Krystian Pieszczek, który na ostatnim wirażu wywalczył punkt i dzięki niemu oraz wygranej Piotra Protasiewicza SPAR Falubaz wyszedł na prowadzenie.

Wrocławianie nie zamierzali odstawać. Woffinden zaliczał kolejne dobre zawody, wtórował mu Maciej Janowski. Dawało to jednak tylko remisy, bo Protasiewicz, Walasek i Ward dzielnie walczyli.

W 13. biegu Ward popisał się fantastyczną jazdą i gospodarze wygrali 5:1, dzięki czemu przed ostatnimi dwoma startami wyszli na ośmiopunktowe prowadzenie.

Po 14. stało się jasne, że zielonogórzanie wygrają to spotkanie i dopiszą sobie w tabeli trzy punkty. Co prawda pierwszy linię mety przeciął Maciej Janowski, ale drugi przyjechał Andreas Jonson.

W 15. Piotr Baron wystawił Adriana Gałę i Maksyma Drabika. Wrocławscy juniorzy nie mieli jednak szans z Protasiewiczem i Wardem. Gospodarze przywieźli 5:1 i zwyciężyli arcyważne spotkanie z Betard Spartą 50:40.

SPAR Falubaz Zielona Góra - Betard Sparta Wrocław 50:40

Punkt bonusowy dla Falubazu.

SPAR Falubaz: Piotr Protasiewicz 15 (2,3,3,2,2,3), Darcy Ward 13 (2,2,1,3,3,2), Andreas Jonsson 9 (3,1,1,0,2,2), Grzegorz Walasek 9 (0,2,2,3,2,0), Krystian Pieszczek 3 (2,t,1), Alex Zgardziński 1 (0,1,0).

Betard Sparta: Tai Woffinden 12 (3,3,2,3,1), Maciej Janowski 12 (3,3,2,1,3), Maksym Drabik 5 (3,0,1,1), Tomasz Jędrzejak 4 (1,2,0,1), Michael Jepsen Jensen 3 (0,0,3,0), Adrian Gała 3 (1,1,1,0), Vaclav Milik 1 (1,0,0,0).

Najlepszy czas dnia: 61,44 Maciej Janowski w czwartym biegu. Sędziował Krzysztof Meyze (Bydgoszcz). Widzów: 10 tysięcy.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje