Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. Motor - Stelmet 41:49

Speed Car Motor Lublin - Stelmet Falubaz Zielona Góra 41:49. Pierwszy mecz 54:36 dla Stelmetu, punkt bonusowy dla zespołu z Zielonej Góry.


Reklama

Punkty: Speed Car Motor Lublin: Grigorij Łaguta 10 (2,1,3,2,2), Wiktor Lampart 9 (2,3,3,1,0), Paweł Miesiąc 7 (0,2,2,3,0), Mikkel Michelsen 7 (1,2,0,2,2), Wiktor Trofimow 4 (3,0,1), Robert Lambert 2 (2,0), Andreas Jonsson 2 (1,1,0,-,-), Dawid Lampart 0 (0,0,-,-). 

Stelmet Falubaz Zielona Gra: Martin Vaculik 14 (3,3,3,2,3), Patryk Dudek 12 (2,3,1,3,3), Nicki Pedersen 10 (3,3,2,1,1), Michael Jepsen Jensen 9 (2,2,1,3,1), Piotr Protasiewicz 3 (1,1,1,0), Norbert Krakowiak 1 (1,0,0), Damian Pawliczak 0 (0,0,0).

Najlepszy czas w szóstym wyścigu uzyskał Martin Vaculik - 65,88. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów: ponad 10 tysięcy. 

Goście rozpoczęli od mocnego uderzenia i już pierwszy wyścig wygrali podwójnie. Niezagrożony zwyciężył Duńczyk Nicki Pedersen, a jego rodak Michael Jepsen Jensen zdołał odeprzeć ataki Szweda Andreasa Jonssona i Pawła Miesiąca. W biegu młodzieżowców lublinianie zrewanżowali się, bo Wiktorowie Trofimow i Lampart także 5:1 wygrali z Norbertem Krakowiakiem i Damianem Pawliczakiem.

W kolejnej gonitwie, kiedy przez większą część dystansu prowadziła zielonogórska para Martin Vaculik - Piotr Protasiewicz, niesamowicie waleczny Grigorij Łaguta na ostatnim wirażu wyprzedził Protasiewicza i Falubaz uzyskał tylko dwupunktową przewagę. Natomiast po następnej konfrontacji dzięki zwycięstwu Wiktora Lamparta przed Patrykiem Dudkiem i Mikkelem Michelsenem gospodarze doprowadzili do wyrównania 12:12.

Po sześciu wyścigach, dzięki wygraniu dwóch kolejnych 5:1 i 4:2, zespół z Zielonej Gry objął sześciopunktową przewagę, a po dziewięciu ta różnica wzrosła do ośmiu punktów, kiedy na tablicy widniał rezultat 23:31. Lublinianie jednak podjęli walkę i po dwóch podwójnie wygranych biegach ponownie wyrównali. Było 33:33, a chwilę później 36:36. 

Trzy ostatnie wyścigi wygrali jednak goście i to oni zwyciężyli dopisując sobie ponadto punkt bonusowy. Spotkanie było dość interesujące i praktycznie do końca kibice mogli się emocjonować, za co żużlowcy obydwu drużyn otrzymali zasłużone brawa.(PAP)

Autor: Andrzej Szwabe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje