Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. KS Toruń - Fogo Unia Leszno 49:41

KS Toruń pokonał na własnym torze Fogo Unię Leszno 49:41 w półfinale drużynowych mistrzostw Polski na żużlu.

Podopieczni Adam Skórnickiego byli hegemonem w zasadniczej części rozgrywek. Na 14 rozegranych spotkań doznali zaledwie dwóch porażek i do fazy play-off przystąpili z pierwszego miejsca.

Reklama

Torunianie stracili do nich 12 punktów, ale w niedzielę na Motoarenie to oni okazali się lepsi.

W dziewiątym biegu doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Jadący na czwartym miejscu Kacper Gomólski rozpędził się na prostej startowej i z dużą szybkością wszedł w pierwszy łuk przy krawężniku, trafiając motocyklem w jadącego przed nim Piotra Pawlickiego. Obaj żużlowcy wylądowali na torze. Sprawca wypadku natychmiast podbiegł do rywala, pytając się o jego zdrowie, na szczęście skończyło się tylko na strachu i zawodnik Unii Leszno po chwili o własnych siłach zszedł do parkingu.

Gomólski został wykluczony przez sędziego Artura Kuśmierza, choć jak mówił reporter nc+ przeprowadzającej transmisję z tego meczu, żużlowiec miał zupełnie nie zgadzać się z tą decyzją, mówiąc, że przecież nie zrobił tego specjalnie. Po chwili dotarła jednak wiadomość, że Gomólski otrzymał czerwoną kartkę, wykluczającą go z tego meczu, ale także z rewanżu za, jak uzasadnił arbiter, "brutalny atak na rywala".

W tym momencie gospodarze prowadzili już z przewagą 10 punktów, którą utrzymali po powtórce biegu dziewiątego, zwyciężył w niej bowiem Chris Holder, wyprzedzając Emila Sajfutdinowa i Piotra Pawlickiego.

Leszczyńskie "Byki" zmniejszyły stratę po 11. biegu, wygranym przez gości 4:2, kiedy na starcie w ekipie KS Toruń zabrakło wykluczonego Gomólskiego. Wygrał w nim Sajfutdinow, przez Pawłem Przedpełskim i Piotrem Pawlickim.

Gospodarze odpowiedzieli w następnym starcie zwyciężając 5:1, kiedy para Adrian Miedzieński-Oskar Fajfer ograła duet Nicki Pedersen-Bartosz Smektała.

Unia zdołała odrobić częściowo straty w ostatnim biegu. Zwyciężył w nim najlepszy w jej barwach w niedzielę Sajfutdinow (15 punktów w sześciu startach), który wyprzedził Pedersena i Grigorija Łagutę, a Holder go nie ukończył.

Rewanż odbędzie się za tydzień w Lesznie.

KS Toruń - Fogo Unia Leszno 49:41

KS Toruń: Paweł Przedpełski 11 (1,3,3,2,2), Chris Holder 10 (2,3,3,2,u), Grigorij Łaguta 9 (3,1,3,1,1), Oskar Fajfer 8 (2,3,1,2), Kacper Gomólski 3 (1,2,w,-), Adrian Miedziński 7 (1,2,0,3,1), Jason Doyle 1 (0,1,-,-).

Fogo Unia Leszno: Emil Sajfutdinow 15 (2,2,2,3,3,3), Piotr Pawlicki 11 (3,1,1,2,1,3), Nicki Pedersen 8 (3,0,2,1,2), Tomas H. Jonasson 3 (0,3,0,-), Grzegorz Zengota 3 (2,0,1,0,0), Bartosz Smektała 1 (0,1,0), Przemysław Pawlicki 0 (0,w,-,-).

Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Najlepszy czas dnia uzyskał w 3. wyścigu Grigorij Łaguta - 62,71 s.

Dowiedz się więcej na temat: żużlowa ekstraliga | KS Toruń | Unia Leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama