Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. Fogo Unia Leszno - Speed Car Motor Lublin 51:39

Fogo Unia Leszno zanotowała 10. zwycięstwo w sezonie i dodatkowo dopisała sobie punkt bonusowy, wygrywając 51:39 ze Speed Car Motorem Lublin. Mistrzowie Polski umocnili się na prowadzeniu w tabeli ekstraligi i są już tylko o krok od wygrania rundy zasadniczej. Goście jednak wysoko postawili poprzeczkę gospodarzom i jeszcze przed biegami nominowanymi mogli liczyć na sprawienie niespodzianki.

Początek spotkania to mocne uderzenie Unii - najpierw Brady Kurtz z Emilem Sajfutdinowem wygrali podwójnie z parą lublinian Andreas Jonsson, Paweł Miesiąc, a w biegu młodzieżowców gospodarze zwyciężyli 4:2. Żużlowcy Motoru nie zamierzali jednak tylko statystować w tym meczu, bowiem chwilę później pierwszy linię mety minął Grigorij Łaguta, a Jarosław Hampel długo musiał walczyć o utrzymanie drugiej lokaty.

Reklama

W 5. biegu Miesiąc nieoczekiwanie wygrał z Hampelem, a Kołodziej, który dwa tygodnie temu na tym torze zdobył indywidualne mistrzostwo kraju, po raz drugi z rzędu ostatni minął linię mety. Przewaga gospodarzy zmalała do czterech "oczek" (20:16). Kołodziej nie mógł się spasować z własnym torem, dopiero w swoim trzecim starcie przywiózł pierwszy punkt, pokonując juniora Motoru Wiktora Lamparta. Takich kłopotów nie miał za to Sajfutdinow, który imponował świetnymi startami i był poza zasięgiem rywali. Tylko w inauguracyjnym biegu przyjechał za plecami swojego kolegi z zespołu - Kurtza.

Spotkanie nie było porywające, o kolejności na mecie w większości wyścigów najczęściej decydował pierwszy wiraż, a walki na dystansie było niewiele. Dopiero 10. bieg przyniósł sporą dawkę emocji - Mikkel Michelsen, który w przeszłości startował w leszczyńskiej drużynie, stoczył twardą walkę o zwycięstwo z Hampelem. Obaj zawodnicy kilkakrotnie się mijali, ale ostatecznie to Duńczyk pierwszy zameldował się na mecie. W kolejnym pojedynku jadący na drugim miejscu Piotr Pawlicki zanotował defekt i lublinianie - Miesiąc z Łagutą wygrali 5:1 zmniejszając straty do ośmiu punktów (37:29).

Potem jadący w ramach rezerwy taktycznej Michelsen znów wygrał z Hampelem, a obaj żużlowcy ponownie rywalizowali do ostatniej prostej. Przed biegami nominowanymi podopieczni Piotra Barona prowadzili 43:35. W 14. wyścigu Kurtz najszybciej wyszedł spod taśmy i zapewnił wygraną swojej ekipie. W ostatnim pojedynku udaną szarżą popisał się Hampel, który na początku czwartego okrążenia w efektownym stylu z ostatniego miejsca przedarł się na drugie. Miejscowi na zakończenie meczu wygrali podwójnie, bowiem pierwszy linię mety minął Bartosz Smektała.

Fogo Unia Leszno - Speed Car Motor Lublin 51:39

Pierwszy mecz wygrała Unia 50:40. Punkt bonusowy: Fogo Unia Leszno.

Fogo Unia Leszno: Emil Sajfutdinow 11 (2,3,3,3), Jarosław Hampel 10 (2,2,2,2,2), Brady Kurtz 9 (3,1,1,1,3), Bartosz Smektała 9 (1,3,2,3), Piotr Pawlicki 7 (1,3,3,d,0), Dominik Kubera 3 (3,0,0), Janusz Kołodziej 2 (0,0,1,1).

Speed Car Motor Lublin: Grigorij Łaguta 11 (3,1,2,2,2,1), Mikkel Michelsen 10 (2,2,3,3,0,0), Paweł Miesiąc 8 (0,3,1,3,1), Robert Lambert 5 (1,2,0,2), Andreas Jonsson 2 (1,1,0), Wiktor Lampart 2 (2,0,0), Wiktor Trofimow 1 (0,0,1).

Najlepszy czas dnia Brady Kurtz - 61,91 w pierwszym biegu. Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów ok. 6 000.

Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: fogo unia leszno | Speed Car Motor Lublin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje