Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa. Falubaz Zielona Góra pozostał w gronie najlepszych

W rewanżowym meczu barażowym o prawo startu w ekstralidze żużlowej ROW Rybnik zremisował z Falubazem Zielona Góra 45:45. Pierwszy mecz, na swoim torze, wygrał Falubaz 51:39 i w przyszłym sezonie nadal będzie występować na najwyższym szczeblu rywalizacji.

Rybniczanie, aby awansować do ekstraligi, musieli w niedzielę wygrać co najmniej 13 punktami (gdyby różnica wyniosła 12 pkt, byłby bieg barażowy).

Reklama

Mecz zaczął się od przerwanego wyścigu. Na pierwszym wirażu z nawierzchnią toru zapoznał się Grzegorz Zengota. On, jak i oczywiście pozostała trójka uczestniczyli w powtórce, w której zespoły podzielili się punktami.

Po trzech wyścigach "Rekiny" prowadziły 10:8, zaś po pięciu 17:13 i wydawało się, że mogą w dalszej części spotkania powalczyć o awans.

Jednak - jak słusznie zauważył po meczu menedżer ROW Jarosław Dymek - nie da się wygrać meczu, gdy na torze dobrze punktują tylko dwaj zawodnicy. W ósmym biegu zawodnicy z Zielonej Góry przyjechali na dwóch pierwszych miejscach, zaś kolejny wygrali 4:2. Na tablicy świetlnej widniał wówczas wynik 26:28.

Falubaz przesądził sprawę pozostania w ekstralidze jeszcze przed biegami nominowanymi. W 11. wyścigu Zengota oraz Piotr Protasiewicz jako pierwsi przekroczyli linię mety i było 34:38.

"Wolelibyśmy nie jechać baraży. Trzeba jednak było się spiąć. To "dzięki" mojej słabszej jeździe w tym sezonie znaleźliśmy się w tym miejscu. Bardzo więc chciałem w barażach pojechać dwa równe wyścigi. Wiedziałem, że bez tego może być ciężko" - powiedział po spotkaniu popularny "Protas".

ROW, który w 2019 r. (o ile nie stanie się nic nieoczekiwanego) znowu będzie jeździł w pierwszej lidze, w niedzielę do końca walczył o honorowe zakończenie sezonu. Ostatecznie zdołał zremisować, w dużej mierze dzięki podwójnemu zwycięstwu Andrzeja Lebiediewa i Mateusza Szczepaniaka w ostatnim wyścigu.

"Na wstępie pogratuluję Falubazowi. Rywale byli lepsi. Ciężko coś powiedzieć po takim spotkaniu. Nie tak miał wyglądać ten sezon. Cały czas szło nam pod górę" - skomentował Dymek.

Ponownie jak w pierwszym spotkaniu, w zespole Falubazu nie pojechał Patryk Dudek. Chociaż był wymieniony w protokole, za każdym razem był zastępowany.

ROW Rybnik - Falubaz Zielona Góra 45:45

ROW Rybnik: Andrzej Lebiediew 12 (3,1,3,2,3), Mateusz Szczepaniak 12 (2,3,2,3,2), Robert Chmiel 6 (2,2,0,2), Andrij Karpow 5 (2,1,2,0), Kacper Woryna 5 (1,2,1,1), Troy Batchelor 3 (1,2,0,-,-,-), Przemysław Giera 2 (0,1,1), Jye Etheridge 0 (0).

Falubaz Zielona Góra: Piotr Protasiewicz 13 (1,3,3,3,2,1), Michael Jepsen Jensen 12 (3,3,3,1,2,0), Grzegorz Zengota 11 (0,2,2,3,1,3), Sebastian Niedźwiedź 6 (3,w,0,3,d), Jacob Thorssell 2 (0,0,-,1,1,-), Mateusz Tonder 1 (1,0,0), Patryk Dudek (zz).

Sędziował Remigiusz Substyk (Solec Kujawski). Widzów ok. 10 tys.

Dowiedz się więcej na temat: Falubaz Zielona Góra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje