Reklama

Reklama

Ekstraliga żużlowa: brązowy medal dla Unibaksu Toruń

Unibaks Toruń zdobył brązowy medal drużynowych mistrzostw Polski w jeździe na żużlu. W rewanżowym meczu o 3. miejsce przegrał na wyjeździe ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra 41:49, ale pierwsze spotkanie wygrał u siebie 50:40.

Tydzień wcześniej złoty medal zdobył zespół Azoty Tauron Tarnów, który w finale okazał się lepszy od Stali Gorzów.

Reklama

W meczu rewanżowym Falubaz, aby zdobyć brąz, musiał odrobić dziesięć punktów straty. Był tego bliski, ale w ostatnim biegu efektowną akcją w końcówce kapitan Unibaksu Ryan Sullivan zapewnił torunianom podium mistrzostw Polski.

W Falubazie zabrakło borykającego się z urazem nadgarstków Runego Holty, a w Unibaksie Darcy'ego Warda, który został pobity w Anglii i obecnie przebywa na obserwacji w szpitalu.

Dwa pierwsze biegi zakończyły się zwycięstwem gospodarzy 4:2. W wyścigu trzecim zderzyli się Krzysztof Jabłoński i Adrian Miedziński. Obaj wystartowali w powtórce, a zwyciężył Miedziński.

W kolejnych wyścigach torunianie jechali przeważnie na remis, dzięki czemu nadal zachowywali prowadzenie w dwumeczu. Zielonogórzanie wiele razy przegrywali na starcie i na dystansie nie byli w stanie odrobić straty do rywali. Pierwszy raz drużynowo wygrali dopiero w 13. biegu - Aleksandr Loktajew i Piotr Protasiewicz pokonali Chrisa Holdera i Adriana Miedzińskiego.

W pierwszym biegu nominowanym od początku prowadził Miedziński, ale skutecznie na ostatnim okrążeniu wyprzedził go Protasiewicz. Ostatni bieg to walka o drugie między Sullivanem i Andreasem Jonssonem, którą ostatecznie wygrał na ostatniej prostej kapitan Unibaksu, zdobywając punkty na wagę brązowego medalu.

Rafał Dobrucki (trener Stelmetu Falubazu): - Robiliśmy wszystko, co można było, aby zwyciężyć. Oczywiście, jestem zawiedziony, ale też byliśmy przetrzebieni przez kontuzje. Cały czas wierzyliśmy w każdy punkt będzie przybliżał nas do medalu. Na pewno zawodnicy dali z siebie wszystko, a kibice zobaczyli fantastyczne widowisko.

Patryk Dudek (zawodnik Stelmetu Falubazu, obserwował mecz z trybun): - Mecz był fascynujący, zawody mogły się podobać kibicom, ponieważ wynik trzymał w napięciu. Każdy zawodnik chyba by się zachował tak jak Ryan Sullivan w 15. biegu, zamykając Andreasa Jonssona przy bandzie, więc kibice nie powinni mieć zastrzeżeń, że tak pojechał.

Adrian Miedziński (zawodnik Unibaksu): - Falubaz jest bardzo mocną drużyną u siebie. Można powiedzieć, że szanse się wyrównały, bo jechaliśmy bez Darcy'ego, a Falubaz bez Patryka.

Stelmet Falubaz Zielona Góra: Piotr Protasiewicz 13 (1,2,2,3,2,3), Andreas Jonsson 13 (3,2,2,3,2,3), Aleksandr Loktajew 13 (2,2,1,2,3,3), Krzysztof Jabłoński 5 (0,1,1,1,2,0), Kacper Rogowski 4 (3,0,1), Adam Strzelec 1 (1,0,0,), Jonas Davidsson (ZZ).

Unibax Toruń: Ryan Sullivan 16 (2,3,2,3,3,1,2), Chris Holder 11 (1,3,3,3,1), Adrian Miedziński 9 (3,3,0,1,0,2,0), Kamil Pulczyński 4 (2,1,1,0,w), Paweł Przedpełski 1 (1), Emil Pulczyński 0 (0), Darcy Ward (ZZ). 

Najlepszy czas w biegu czwartym osiągnął Chris Holder - 58,22 . Sędziował Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów 10 tys.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje