Reklama

Reklama

Ekstraliga: Sensacja w Rybniku!

Zamykający tabelę RKM Rybnik pokonał na własnym torze broniącą tytułu Unię Tarnów 48:42 w pierwszym spotkaniu 8. kolejki żużlowej ekstraligi. Było to dopiero pierwsze zwycięstwo "Rekinów" w obecnym sezonie!

Podopiecznych Mirosława Korbela do wspaniałego sukcesu poprowadził Rafał Szombierski, który w sześciu wyścigach wywalczył 15 punktów. Po 9 "oczek" uzbierali na swoim koncie młody Niemiec Martin Smolinski oraz Roman Chromik.

Reklama

W ekipie mistrzów Polski, osłabionych brakiem kontuzjowanego Janusza Kołodzieja, tradycyjnie brylował Tomasz Gollob, ale tym razem jego 16 punktów w sześciu startach nie przełożyło się na wynik drużyny, w której kompletnie zawodził zwłaszcza Scott Nicholls. Zastępujący Tony'ego Rickardssona Anglik w pięciu wyścigach zdołał uzyskać zaledwie 2 punkty!

Przed tygodniem "Jaskółki" pokonały u siebie beniaminka z Rybnika w takich samych rozmiarach, stąd też w tej parze nie zostanie przyznany punkt bonusowy. Dodatkowego "oczka" nie dostaną również rywalizujące ostatnio ze sobą Marma Rzeszów z Polonią Bydgoszcz. "Żurawie" wygrały u siebie 47:42, ale przed tygodniem nad Brdą także o pięć punktów (46:41) lepsi byli gospodarze.

Adriana Toruń zwyciężyła u siebie osłabiony brakiem Grega Hancocka Złomrex Włókniarz Częstochowa 49:41. Punkt bonusowy wywalczyły jednak "Lwy", które przed tygodniem pewnie wygrały na własnym stadionie 56:34.

*******

Nowym liderem został tabeli Atlas Wrocław, który pokonał na własnym torze Unię Leszno 53:37. Przed tygodniem podopieczni Marka Cieślaka także wygrali z "Bykami" (50:40 w Lesznie), toteż wzbogacili się również kosztem lokalnego rywala o punkt bonusowy.

Kibice zgromadzeni dziś na Stadionie Olimpijskim obejrzeli ciekawe zawody, głównie za sprawą słynącego z widowiskej jazdy Anglika Marka Lorama. To nie kto inny jak 36-letni były indywidualny mistrz świata, odebrał liderowi WTS-u Jasonowi Crumpowi miano niepokonanego na wrocławskim torze. Australijczyk w tym sezonie na wrocławskim torze nie przegrał żadnego biegu w meczu ligowym. W biegu ósmym, po niezwykle szybkim starcie "Loramski" objął prowadzenie i nie oddał go do końca mimo zaciekłych ataków Jasona Crumpa, pozbawiając "Kangura" tego prestiżowego wyczynu.

Spotkanie rozpoczęło się mocnym uderzeniem wrocławskich juniorów, którzy podwójnie pokonali leszczyńskich rówieśników. Kolejne dwa biegi to zwycięstwa przyjezdnych, głównie za sprawą świetnie radzących sobie dziś na wrocławskim torze obcokrajowców drużyny leszczyńskiej. W tym momencie na tablicy wyników był remis.

W biegu czwartym po błyskawicznym starcie na czoło stawki wysunął się Nicolai Klindt. Tuż za nim był Jason Crump, który do mety prowadził swego klubowego kolegę i w ten sposób gospodarze zwyciężyli podwójnie, do końca nie oddając już prowadzenia.

W drużynie przyjezdnej punktowali właściwie tylko trzej zawodnicy obcokrajowcy Mark Loram i Leigh Adams oraz kapitan drużyny "Byków" Damian Baliński. Reszta drużyny kompletnie nie radziła sobie na wrocławskim torze.

W drużynie gospodarzy punktowali wszyscy zawodnicy. Najsłabszy występ zanotował Duńczyk Kenneth Bjerre. W biegu trzynastym Duńczyk otrzymał bolesną lekcję od leszczyńskich zawodników. Najpierw na pierwszym okrążeniu minął go Damian Baliński, następnie to samo uczynił wspaniale przemyślanym atakiem godnym najlepszych, Anglik Mark Loram.

Nie daje o sobie zapomnieć Duńczyk Nicolai Klindt, który z meczu na mecz czyni ogromne, widoczne "gołym okiem" postępy. Jeździ bez kompleksów i przywozi pokaźne ilości punktów jak na młodego 17-letniego zawodnika, startującego w najtrudniejszej żużlowej lidze świata.

Michał Zarębski, Wrocław

Zobacz WYNIKI bieg po biegu spotkań 8. kolejki żużlowej ekstraligi

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Rybnik | sensacja | ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje