Reklama

Reklama

Dwie duże inwestycje w trakcie. Będzie trzecia?

Nie ma chyba sportu, w którym nie byliby potrzebni sędziowie. Tak też jest w żużlu, jednak przez specyfikę dyscypliny, wobec miejsca pracy sędziów, są trochę większe wymagania, niż, np. w piłce nożnej. Sędzia musi mieć dostęp do pulpitu, żeby zarządzać tym, co dzieje się na torze. Na wszystkich stadionach robi to z wieżyczki sędziowskiej, której budowa różni się w zależności od obiektu. W Gnieźnie miejsce pracy sędziego, mówiąc eufemistycznie, średnio komponuje się z resztą stadionu. Nie dziwi więc fakt, że są plany by coś z tym zrobić.

W Gnieźnie wieżyczka znajduje się tam, gdzie na wszystkich stadionach - na wysokości linii start/meta. Dość oryginalne jest jednak jej umiejscowienie, bo znajduje się kilkanaście metrów przed trybuną główną. Zazwyczaj sędziowie pracują z wieżyczki umieszczonej na samej górze trybuny, jednak w Gnieźnie jest inaczej. Wszystko ze względu na zabytkową trybunę, będącą pozostałością po hipodromie. Pieczę nad budowlą sprawuje konserwator zabytków, przez co nie może być ona zburzona i wybudowana od nowa. Raczej niemożliwe jest też jej przeniesienie, więc od kilkudziesięciu lat sędziowie w Gnieźnie pracują gdzieś pomiędzy torem a trybuną - drzewiej był to podest, później i obecnie jest to wieżyczka.

Reklama

O tym, że w tej części obiektu należy coś zmienić wie też prezydent miasta, Tomasz Budasz. W marcowej wypowiedzi dla klubowej telewizji StartTV wskazał wieżyczkę jako jeden z najpilniejszych elementów do poprawy na stadionie przy ul. Wrzesińskiej 25. - Tą najpilniejszą rzeczą, tą brzydką, jest ta wieżyczka. (...) Tutaj jestem na bieżąco [w kontakcie] z panem Rafaelem (Wojciechowskim, byłym menadżerem Startu, przewodniczącym rady nadzorczej SKS Start SA  - dop. red.). Rozmawiamy, czy ona powinna tak wyglądać, czy schować ją gdzieś pod trybunę. (...) Wieżyczka wygląda, jak wygląda i coś z tym zrobimy, i to musimy zacząć dość szybko to robić - powiedział prezydent pierwszej stolicy Polski.

Start Gniezno na razie bez nowej wieżyczki

W tej samej wypowiedzi Tomasz Budasz wspomniał, że drugą najpilniejszą inwestycją jest odwodnienie liniowe, nad którym od niedawna trwają w Gnieźnie prace. Co więc z planem remontu wieżyczki? O potencjalną inwestycję weń zapytaliśmy w gnieźnieńskim klubie. - Koncepcja wieżyczki jest cały czas rozpatrywana i pewien pomysł na to jest, ale nie rozmawialiśmy na ten temat nigdzie publicznie - powiedział Radosław Majewski, rzecznik prasowy i dyrektor Startu.

Działacz gnieźnieńskiego klubu dopytywany o to, co zakłada wspomniana przez niego koncepcja, nie chciał udzielić bardziej szczegółowych informacji. - Niech ten pomysł pozostanie wewnątrz struktur klubowych. Na ten moment raczej nie będzie on zrealizowany, więc nie chciałbym wdawać się w szczegóły. Będziemy pewnie na ten temat rozmawiać z władzami miasta, bo miasto też doskonale wie, że ta wieżyczka wymaga inwestycji, ale tutaj żadnych konkretów sprecyzowanych na dzisiaj nie mamy - powiedział Majewski w rozmowie z Interią.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje