Drużyna połamana, a oni swoje. To nie żart. Ich cel się nie zmienia
Betard Sparta Wrocław awansowała do finału, choć w półfinale z For Nature Solutions Apatorem Toruń jechała bez kontuzjowanego Taia Woffindena, a w trakcie meczu straciła dodatkowo Macieja Janowskiego i Charlesa Wrighta. Ten ostatni sezon ma z głowy, a w przypadku Woffindena i Janowskiego oficer prasowy Sparty Adrian Skubis mówi: „trwa wyścig z czasem”. I choć Sparta będzie miała olbrzymie kłopoty ze zmontowaniem składu na finał z Platinum Motorem Lublin, to cel się nie zmienia.

Bez względu na sytuację mu nadal walczymy o złoto. Taki mamy cel. To się nie zmienia. W DNA każdego sportowca, każdego Spartanina jest przecież walka o zwycięstwo. Te kontuzje nie powodują żadnej korekty naszych planów
Sparta ma tylko trzech zdrowych seniorów
Trudno kpić ze słów Skubisa, zważywszy na fakt, że w półfinale Sparta dokonała cudu, jadąc trójką zdrowych seniorów i pokonując Apatora 51:39. Oczywiście Motor to zdecydowanie mocniejszy rywal, ale we Wrocławiu chcą zrobić, co się da, by nie przegrać pierwszego wyjazdowego meczu za wysoko, a potem będą się modlić, żeby ktoś z duetu Tai Woffinden, Maciej Janowski wrócił na rewanż.
Na razie jednak sztab szkoleniowy Sparty musi się mocno nagimnastykować, żeby zestawić skład na pierwszy mecz z Motorem. Z seniorów zdrowi są Artiom Łaguta, Daniel Bewley i Piotr Pawlicki. Trenerzy mogą też liczyć na mocny duet juniorski: Bartłomiej Kowalski i Kevin Małkiewicz. W składzie trzeba jednak wypisać minimum pięć nazwisk, a my na razie podaliśmy pięć.
Niemiec i juniorzy załatają skład na pierwsze spotkanie
W kadrze jest jeszcze Niemiec Lukas Fienhage i pięciu juniorów na czele z Kacprem Andrzejewskim i Mateuszem Paniczem, którzy w tym sezonie dostawali swoje szanse. Trudno jednak pokładać w tej trójce jakieś nadzieje. Fienhage dostał dotąd jedną szansę i nie zdobył żadnego punktu w dwóch biegach. Andrzejewski zdobył dotąd 4 punkty z bonusem, a Panicz 4.
Wygląda na to, że w niedzielę trio Andrzejewski, Panicz, Fienhage (co najmniej dwóch z nich) może zostać wpisane do składu, ale bardzo szybko będą zastępowani Kowalskim i Małkiewiczem. Innej opcji, jeśli Sparta myśli o korzystnym wyniku, nie ma. A korzystny wynik, to czwórka z przodu, czyli minimum 40 punktów. I już taką stratę będzie ciężko odrobić, zważywszy na fakt, że Motor ma wszystkich zawodników zdrowych, a sam Bartosz Zmarzlik jest w stanie zdobyć 15-18 punktów w meczu.












