Reklama

Reklama

Dobre wieści. Udało się uratować kolejny klub!

W Wielkiej Brytanii okres pomiędzy sezonami jest bardzo intensywny. Nie tylko dlatego, że podpisywane są kontrakty z zawodnikami, ale również - a może przede wszystkim - dlatego, że ważyły się losy kilku ośrodków. Wraca drużyna z Oksfordu, udało się uratować Newcastle Diamonds i przesądzone już jest, że żużel będą oglądać też kibice w Birmingham, gdzie proces zmiany właścicieli zakończył się pomyślnie.

Na wtorkowym spotkaniu promotorów ustalono obsady lig. W Premiership pojedzie sześć drużyn - Belle Vue, Ipswich, King’s Lynn, Peterborough, Sheffield i Wolverhampton. Spośród nich, cztery najlepsze zespoły awansują po rundzie zasadniczej do fazy play-off, w której walczyć będą o najwyższe laury. Spotkania brytyjskiego odpowiednika PGE Ekstraligi mają być "regularnie transmitowane" na antenach brytyjskiego Eurosportu. W komunikacie nie doprecyzowano jednak, ile meczów obejrzą kibice przed telewizorami.

W Championship wystartuje aż jedenaście drużyn - Berwick, Birmingham, Edinburgh, Glasgow, Leicester, Oxford, Newcastle, Plymouth, Poole, Redcar i Scunthorpe. Szczególnie radosna jest informacja o przystąpieniu do rozgrywek drużyny z Birmingham, ponieważ w ostatnich dniach ważyły się losy tego ośrodka. Na szczęście procedura przejęcia Birmingham Brummies zakończyła się happy endem i zespół wystartuje na drugim poziomie rozgrywkowym. Niestety happy endem nie zakończyła się akcja ratunkowa w Kent i królowie - jak zwykło się nazywać ten zespół - nie przystąpią do przyszłorocznej Championship.

Reklama

W Premiership i Championship KSM obowiązuje

Choć w Polsce kibicom zdarza się narzekać, że zasady dotyczące składów drużyn są zbyt restrykcyjne, na Wyspach są one jeszcze bardziej rygorystyczne. Na obu poziomach rozgrywkowych obowiązuje CMA, czyli brytyjski odpowiednik KSM-u. Dla Premiership limit będzie wynosił 39 punktów (wlicza się w to sześciu zawodników i "wschodząca gwiazda), a w Championship będzie on wyższy, bo na poziomie 42 punktów. W niższej klasie rozgrywkowej nie będzie "wschodzących gwiazd". Jak uzasadniano, nie ma wystarczająco dużo zawodników na odpowiednim poziomie, by taki przepis mógł obowiązywać w obu ligach.

W najbliższych dniach wyjaśnią się losy trzeciego poziomu rozgrywkowego w Wielkiej Brytanii - National Development League. Dokładne informacje mają pojawić się w przyszłym tygodniu. Przy okazji można się też spodziewać informacji na temat przyszłości Workington Comets, których sytuację opisywaliśmy przed kilkoma dniami.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje