Reklama

Reklama

Dla nich przepis o U24 jest przekleństwem

Jak odkrył niegdyś Isaac Newton, każdej akcji towarzyszy reakcja. Nie inaczej jest z żużlowymi regulaminami. Wprowadzenie przepisu o zawodniku do lat 24 dało szansę na rozwój młodym seniorom, ale spowodowało też, że kilku starszych żużlowców albo musiało zejść z zaplecza PGE Ekstraligi do najniższej klasy rozgrywkowej, albo nie jest w stanie uzyskać promocji z 2. Ligi Żużlowej do eWinner 1. Ligi.

Kacper Gomólski (SpecHouse PSŻ Poznań)

Przypadek wychowanka gnieźnieńskiego Startu jest o tyle ciekawy, że po słabszym sezonie 2020, rzutem na taśmę zdołał utrzymać się w eWinner 1. Lidze, choć już jedną nogą był w opolskim Kolejarzu. Po 2021 roku, który w wykonaniu Gomólskiego był co najmniej bardzo solidny i z pewnością lepszy, niż się wielu spodziewało, podpisał kontrakt w drugoligowym SpecHouse PSŻ-cie Poznąń. Ten ruch daje jednak nadzieję na przyszłość, bo poznaniacy będą jednym z faworytów do awansu w sezonie 2022.

Jacob Thorssell (OK Bedmet Kolejarz Opole)

Szwed, w przeciwieństwie do Kacpra Gomólskiego, jest bezpośrednim pokrzywdzonym przepisu o zawodniku U24. Po nie najlepszym, ale też nie beznadziejnym sezonie 2020, nie zdołał znaleźć zatrudnienia w eWinner 1. Lidze i był zmuszony poszukać klubu w 2. Lidze Żużlowej. Trafił do Opola, był piątym najskuteczniejszym żużlowcem całych rozgrywek, ale nie spowodowało to szybkiego powrotu na wyższy poziom ligowy. Wydaje się, że to będzie możliwe dopiero po awansie z OK Bedmet Kolejarzem.

Reklama

Kevin Woelbert (Texom Stal Rzeszów)

Choć Niemiec większość swojej kariery spędził na torach drugoligowych i nie jest uznaną marką na poziomie eWinner 1. Ligi, analizując jego wyniki z ostatnich lat, aż trudno zrozumieć, dlaczego nie sięgnął po niego żaden klub z zaplecza PGE Ekstraligi. Woelbert w ostatnich pięciu latach tylko raz nie uplasował się w gronie pięciu najlepszych zawodników 2. Ligi Żużlowej. Był wówczas... dziewiąty. Wydaje się, że o znalezienie klubu w eWinner 1. Lidze, szczególnie przy przepisie o zawodniku do lat 24, będzie piekielnie trudno.

Andriej Kudriaszow (OK Bedmet Kolejarz Opole)

Rosjanin podzielił los swojego bardziej renomowanego szwedzkiego kolegi z Kolejarza i po sezonie 2020 nie znalazł się w koncepcji składu żadnego z zespołów eWinner 1. Ligi. Tu jednak degradacja była mniej niespodziewana, niż w przypadku Thorssella, bo Kudriaszow od 2017 nie zaliczył dobrego sezonu w pierwszej lidze, a Szwed 2019 rok miał dość udany.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje