Reklama

Reklama

Częstochowskie podium

Zdecydowanym sukcesem gospodarzy zakończył się XXXVIII Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. Częstochowianie zajęli trzy czołowe lokaty. Zwyciężył indywidualny mistrz Polski, Grzegorz Walasek, drugi był Sebastian Ułamek, a trzeci Rune Holta.

Sukces Grzegorz Walasek zapewnił sobie w ostatnim biegu zawodów, w którym pokonał Sebastiana Ułamka. Zwycięstwo nie przyszło mu łatwo, bo zdecydowanie lepiej ze startu wyszedł "Seba", który szybko wysforował na czoło stawki.

Reklama

Walasek ruszył w pogoń, którą uwieńczył znakomitym atakiem po szerokiej, zapewniając sobie drugie z rzędu zwycięstwo w zawodach memoriałowych. Jak się później okazało, w czasie biegu "Greg" miał problemy z hakiem swojego motocykla, co przypłacił bolesnymi potłuczeniami nogi. Jedynej porażki Walasek doznał w VI wyścigu, kiedy na ostatnim łuku pięknym atakiem przy krawężniku popisał się Michał Szczepaniak i wyprzedził mistrza Polski tuż przed metą.

Drugiej miejsce zajął Sebastian Ułamek, który wciąż odczuwa skutki wcześniejszych kontuzji, ale jak podkreśla stara się o tym nie myśleć: - Jeszcze trochę odczuwam skutki kontuzji, ale do każdego biegu wyjeżdżam z pozytywnym nastawieniem, tak jakbym był w pełni sił. Wychowanek Włókniarza tak tłumaczył przyczyny swojej porażki w ostatnim biegu: - Myślałem, że wjechałem w optymalny tor jazdy, ale Grzesiek ostro szarżował po zewnętrznej i zdołał mnie wyprzedzić. Jechał blisko bandy, a ja zostawiłem mu miejsce, dlatego myślę, że wszystko rozstrzygnęło się w duchu fair play.

Częstochowskich kibiców nieco zawiódł główny faworyt turnieju, Rune Holta. Norweg z polskim paszportem w V biegu przegrał start i na dystansie zdołał minąć jedynie Jordana Jurczyńskiego. W biegu XIII Rune przegrał z Grzegorzem Walaskiem i stało się jasne, że stracił szanse na zwycięstwo w memoriale. Mimo bardzo twardego toru zawody były ciekawe, a zawodnicy walczyli na torze z wielkim zangażowaniem. Najpiękniejszy był wyścig szesnasty, w którym kapitalną jazdą po szerokiej popisał się nestor polskich torów żużlowych, Andrzej Huszcza. Popularny "Tomek" po zawodach żartował: - Szkoda, że tylko w tym jednym biegu tak "poszedłem". Na wyróżnienie oprócz najlepszej trójki, zasłużyli widowiskowo i skutecznie jeżdżący, Artur Pietrzyk oraz Piotr Świderski.

Przed zawodami rozegrano bieg poświęcony pamięci częstochowskiego toromistrza, Jerzego Baszanowskiego. Triumfował w nim Artur Pietrzyk, który okazał się lepszy od Sebasiana Ułamka, Sławomira Drabika oraz Rafała Osumka.

Bartłomiej M. Romanek, Częstochowa

Klasyfikacja memoriału:
1. Grzegorz Walasek (Złomrex Włókniarz)  14
2. Sebastian Ułamek (Złomrex Włókniarz)  12
3. Rune Holta (Złomrex Włókniarz)        12
4. Piotr Świderski (WTS Atlas)           11
5. Artur Pietrzyk (Intar Dartom)         11
6. Tomasz Jędzrzejak (Intar Dartom)       9
7. Zbigniew Czerwiński (RKM Rybnik)       9
8. Sławomir Drabik (Złomrex Włókniarz)    8
9. Andrzej Huszcza (ZKŻ Kronopol)         7
10. Michał Szczepaniak (Intar Dartom)     7
11. Rafał Osumek (Złomrex Włókniarz)      6
12. Łukasz Romanek (RKM Rybnik)           5
13. Roman Chromik (RKM Rybnik)            5
14. Mateusz Szczepaniak (Intar Dartom)    3
15. Jordan Jurczyński (TŻ Łódź)           2
16. Michał Ciura (Złomrex Włókniarz)      0
R1. Sebastian Pydzik (Złomrex Włókniarz) ns
Dowiedz się więcej na temat: Pietrzyk | Rybnik | Szczepaniak | podium | Grzegorz Walasek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje