Reklama

Reklama

Crump: Kibice chyba mnie polubili

Jason Crump po raz kolejny w tym sezonie okazał się najlepszy na Stadionie Olimpijskim. Po kompletach zdobywanych w zmaganiach ligowych, w sobotni wieczór przyszedł czas na triumf w eliminacji Grand Prix Europy.

Na drodze do zwycięstwa Jasonowi Crumpowi stanąć mógł jedynie Greg Hancock. Amerykanin, który przez wiele sezonów ścigał się na wrocławskim owalu w barwach Atlasu, podczas zawodów spisywał się znakomicie. Pojedynki tych dwóch obcokrajowców w półfinale i finale były ozdobą sobotniego turnieju. Z najważniejszego starcia obronną ręką wyszedł jednak Jason Crump.

Z wygranej Australijczyka cieszyło się wielu wrocławskich fanów, którzy podczas trwania imprezy głośno dopingowali jeźdźca miejscowego Atlasu. - Sprawy uległy zmianie, gdy zacząłem jeździć dla wrocławskiej drużyny. Kibice chyba mnie polubili, co bardzo mnie cieszy. Dużo lepiej jeździ mi się, gdy czuję wsparcie fanów, ich oklaski niż gwizdy - przyznał po zawodach Jason Crump.

Reklama

Kangur z Australii dzięki wygranej we Wrocławiu objął fotel lidera klasyfikacji. - Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa. Gratuluję zarówno Gregowi jak i Matejowi, bo pojechali naprawdę bardzo dobrze. Greg pozwolił mi na jazdę na całego. Jechał bardzo uczciwie. Myślę, że nasza walka mogła się podobać kibicom. Mam nadzieję, że w kolejnych turniejach będę równie skuteczny - dodał triumfator.

Justyna Niećkowiak, Wrocław

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z Grand Prix Europy

Dowiedz się więcej na temat: grand prix europy | Grand Prix | kibice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama