Reklama

Reklama

Cieślak: Nie oddamy Pucharu Fundina

Trener reprezentacji Polski żużlowców Marek Cieślak zapewnia, że gdy jego zespół po raz trzeci z rzędu zdobędzie Drużynowy Puchar Świata, to trofeum, Pucharu Ove Fundina już nie odda. W środę umowę na kolejny rok sponsorowania kadry podpisała firma Nice.

Przechodni Puchar Fundina od 2001 roku przyznawany jest najlepszej drużynie świata. Dwa lata temu w Lesznie Polska po raz trzeci sięgnęła po złoty medal i wydawało się, że zgodnie ze zwyczajami przyjętymi w sporcie motorowym trofeum pozostanie w kraju. Tak się jednak nie stało.

Reklama

- Szczerze mówiąc nie wiem, jaki jest dokładnie regulamin. Jeśli jednak trzeci raz z rzędu wygramy, to zapewniam, że Pucharu Fundina już na pewno nie oddam - powiedział Cieślak, który jako trener kadry trzykrotnie sięgał po zwycięstwo w DPŚ (2007, 2009, 2010). Polska wygrała jeszcze w 2005 roku.

Cieślak wierzy nie tylko w siłę swojej drużyny, ale także w to, że Tomasz Gollob obroni tytuł indywidualnego mistrza świata. - Jestem pewien, że Gollob znowu pokaże mistrzostwo i to na nowych tłumikach - dodał.

Nawiązując do konfliktu w sprawie tłumików szkoleniowiec kadry i Falubazu Zielona Góra podkreślił, że był przekonany o konieczności wprowadzenia nowych rozwiązań także w polskich ligach. Decyzję taką podjęła w poniedziałek Główna Komisja Sportu Żużlowego.

- To się musiało stać, bo cały świat używa nowego sprzętu. Wokół tej sprawy zrobiono więcej szumu, niż to było warte. Myśleliśmy, że jak się zbuntujemy, to nas wszyscy poprą, tymczasem pokazano nam miejsce w szyku. Przepisy, to przepisy. Ja na przykład wolałbym nie płacić podatków, a muszę, bo takie jest prawo - powiedział Cieślak.

Tegoroczny turniej finałowy DPŚ odbędzie się 16 lipca w Gorzowie Wlkp. We wcześniejszym półfinale w King's Lynn (11 lipca) rywalami Polaków będą Brytyjczycy, Rosjanie i Czesi. Bezpośredni awans uzyska zwycięzca, a zespoły z dwóch kolejnych miejsc będą rywalizowały w turnieju barażowym (1 lipca w Gorzowie Wlkp.).

Podczas środowej konferencji prasowej zaprezentowano także nowy zespół WTS Nice Warszawa, który będzie rywalizował w drużynowych młodzieżowych mistrzostwach Polski i młodzieżowych mistrzostwach par klubowych.

To kolejna próba reaktywacji żużla w stolicy. Poprzednią podjęto w latach 90. ubiegłego wieku. Zorganizowano kilka turniejów, powołano klub żużlowy. Inicjatywa zakończyła się jednak niepowodzeniem, a ostatnie zawody na stadionie Gwardii odbyły się w 2003 roku. Na razie młodzi żużlowcy nie będą jednak mieli okazji jeździć w stolicy - będą korzystali z toru w Pile.

Dowiedz się więcej na temat: Marek Cieślak | żużel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje