Reklama

Reklama

​Cieślak: Dlatego żużel w Polsce czekają ciężkie czasy

- Gdy widzę, że mój Włókniarz przestaje istnieć, Gdańsk, z który z wielkimi problemami będzie startował w drugiej lidze, czy kluby ekstraligowe borykające się z kłopotami finansowymi, to trudno o optymizm. Te problemy są do przezwyciężenia, tylko trzeba ostro działać powiedział w TVP Marek Cieślak - selekcjoner żużlowej reprezentacji i trener Ostrovii Ostrów Wielkopolski.

W Wielkanocny Poniedziałek miała ruszyć liga żużlowa, ale jej start opóźniła pogoda.

- Żona zauważyła, że coś mnie nosi po chałupie. Człowiek się szykował, zawsze w lany poniedziałek grała liga żużlowa, a teraz śnieg i ziąb. Ale co się odwlecze, to nie uciecze - powiedział Cieślak

Decyzje, które podejmuje Marek Cieślak są wielce i ryzykowne, czasem wręcz zwariowane, ale wiele razy one zdają egzamin - komentuje Janusz Kołodziej z Unii Tarnów.

- Prezes Witkowski i władze polskiego żużla długo walczyły o Stadion Narodowy.  Grand Prix na nim to będzie świetna promocja światowego żużla - uważa Cieślak.

Reklama

Żużel w Polsce czeka trudny okres. Chciałbym, żeby tak się nie działo, ale jeżeli takie kluby, jak mój - Włókniarz przestają istnieć, czy Gdańsk, z który z wielkimi problemami będzie startował w drugiej lidze, czy kluby ekstraligowe borykające się z kłopotami finansowymi, to trudno o optymizm. Te problemy są do przezwyciężenia, tylko trzeba ostro działać. Ja myślę, że żużel potrzebny jest nam wszystkim - podkreśla trener. - Potrzebne są zdecydowane działania.

Po latach pracy w ekstralidze Marek Cieślak prowadzi występującą na jej zapleczu Ostrovię Ostrów Wlkp.

- To jest dla mnie teraz wyzwanie, aby zrobić fajną drużynę w Ostrowie. Zobaczymy, a nuż się uda - mówi Marek Cieślak. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama